Powiem wam ze ile razy widze złotoustego Bronka w TV tyle razy sie upewniam w stwierdzeniu ze on bardziej nadaje sie na jakiegos gajowego co czyta poezje niz na polityka a tymbardziej prezydenta.
jego sztucznosc jest wieksza niz biust Dody i usta Ibisza razem połaczone,niewiem co ma oznaczać tak samo sztuczny i zarazem powazny (grozny

) ton głosu.Ma on nib wskazywac ze mamy doczynienia z "męzem" stanu ale jest to raczej jego mierna zreszta parodia.