Z kolei w Wyborczej był taki kwiatek:
Cytat:
|
W Warszawie mieszkałem wiele lat, zaczynałem pracę trenera i sentymentu do stolicy nigdy nie kryłem, nawet pracując w Wiśle. Dla niektórych może to być niekonsekwencja, ale nie mam zamiaru się tłumaczyć ze swoich marzeń
|
Także nie ma się nim już co zbytnio podniecać. Był trener, jest następny, później będzie jeszcze następny.