|
Skoro mamy już niemal skompletowany pion sportowy, to myślę, że warto byłoby się zainteresować psychologiem sportowym. Koszty zatrudnienia takowego w skali budżetu Wisły są żadne, a tak na dobrą sprawę to nawet nie musiałby być etatowym pracownikiem klubu, a załatwić kilka sesji raz na jakiś czas. Zapewne niektórym by to pomogło.
|