szprotson napisał(a):

|
Ostatnio 0-1 z ..reprezentacja której nazwy nie wymienię, pokazało, ze szkolic to moze potrafilismy w latach 80.
|
Błędny argument - nasza pierwsza, druga czy nawet trzecia reprezentacja młodzieżowa z pewnością pojechałaby Luksemburg tak jak to zrobiła ostatnio z Liechtensteinem, zagrała też dobry mecz z Holandią na wyjeździe przegrywając minimalnie 3:2. Ale rozumiem, że przykład posłania chłopaków z ME i niższych lig na mecz z Luksemburgiem bardziej Ci pasuje do teorii. Zresztą porównaj sobie sam (pomijając Lewandowskiego):
Szczęsny - Socha, Glik, Augustyn, Sadlok - Kiełb, Matuszczyk, Centarski, Rybus - Sobiech, Małecki.
...czy np...
Sandomierski - Gancarczyk, Siebert, Wełnicki, Marciniak - Tyrała, Borysiuk, Cywka, Stulin - Grosicki, Wojciechowski.
...ze składem który grał przeciwko Luksemburgowi:
1. Mateusz Prus (46, 12. Wojciech Małecki) - 2. Szymon Salski (46, 14. Kamil Szymura), 3. Piotr Malarczyk, 4. Norbert Jędrzejczyk, 5. Krzysztof Hus (60, 15. Bartłomiej Bartosiak) - 7. Jakub Kosecki (60, 18. Sebastian Łętocha), 6. Robert Mandrysz, 8. Paweł Lesik (68, 17. Daniel Dybiec), 11. Damian Jaroń (46, 13. Rafał Cegliński) - 9. Maciej Jankowski, 10. Mikołaj Lebedyński (46, 16. Maciej Górski).
Trudno nawet dostrzec tych chłopaków w regularnych występach w I czy II lidze, trudno też dostrzec u tych z ME jakąkolwiek stabilność formy na poziomie przynajmniej pierwszoligowym, a co dopiero mówić o kadrze...Niestety, ale skończyły się czasy, kiedy można posłać dziesiąty, czy jeszcze dalszy sort zawodników na jakikolwiek mecz międzypaństwowy, a akurat Luksemburg z tych mniejszych krajów przoduje w sprawianiu podobnych niespodzianek...Ale to tylko uwaga do argumentu z cytatu, który jest zdecydowanie przesadzony. Tak to ogólnie zgadzam się z Twoją teorią, niewielu mamy trenerów chętnych do ciągłego poszerzania swoich umiejętności i wiedzy o nowoczesnej piłce i są tego skutki...