Ogryzek napisał(a):

Znowu widzę paszporty a nie gra.... A Jirsak, Kirm czy legendarny Hristov ile tych meczy mieli dobrych?
Sadlok na ich tle to mistrz równej gry
|
Glik to drewniak, Sadlok to drewniak.
Jirsak i Kirm to przy nich prawdziwi geniusze piłki, technicy. Tyle, że to piłkarze kreatywni, a tacy mają o wiele trudniejsze zadanie na boisku.
Ile musielibyśmy zapłacić za któregoś z tych dwóch "stoperów"? I czy przypadkiem - za te same pieniądze - nie dałoby się sprowadzić jakiegoś
solidnego piłkarza? Tu naprawdę nie trzeba dużo - Cleber też w wielkich klubach nie grał. Wystarczy nam przeciętny/słaby stoper z silnej ligi. Ile taki może kosztować? Zakładając oczywiście, że nie można mieć go za darmo.
Paszporty nie grają? Ależ - grają, grają, czego przykładem Klose i Podolski. Jak myślicie, czy gdyby trenowali w Polsce byliby tak samo dobrymi piłkarzami?
Nie sądzę.
Czy na Dudce Wisła zarobiła? Tak, zarobiła. Tylko strach go było na obronie wystawić, bo był denny technicznie i słaby mentalnie (pamiętny mecz z Blackburn).
Wolę kolejnego Clebera czy Singlara niż przereklamowanego drewniaka z polskiej ligi, którego uniwersalność polega na tym, że może grać na kilku pozycjach, ale na każdej słabo...
Już czytałem twoje peany na cześć Jodłowca, który też jest drewniany czy Pazdana, o którym nie chcę nawet pisać.
Wiesz, co mają obrońcy sprowadzeni z zagranicy czego brak naszym? Wyszkolenie techniczne. Taki Cleber czy Singlar nie kopią się po czole. O Marcelo nie będę nawet pisał, bo gość jest nie z tej ligi.
Ja nie rozumiem - jak można napalać się na rodzimych przecinaków, którzy są zwyczajnie nędzni? Co oni takiego sobą prezentują?
P.S. Nie dodałem, że polscy piłkarze to w większości mentalni inwalidzi, ale jaki jest sens powtarzać oczywistości? Nie chciałbym nigdy oglądać po bolesnym łomocie od jakiejś topowej drużyny leszcza bez godności osobistej biegnącego po koszulkę do swojego idola. Mogę przeżyć zasłużoną porażkę, nawet wysoką, ale braku honoru i ambicji u piłkarzy Wisły już nie.