Wyświetl pojedynczy post
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7876
Stary 14.06.2010, 23:56
0 22 napisał(a):Wyświetl post
1. Co to znaczy apolityczna - jak to sobie wyobrażasz? Kto powinien prowadzić publicystykę?
Fakt, źle to ująłem - myślałem raczej "możliwie apolityczna".

0 22 napisał(a):Wyświetl post
2. Największą oglądalność w TVP ma program Lisa, w którym tydzień w tydzień występuje albo sam Komorowski, albo sam Tusk, albo sam Balcerowicz, potem znowu Komorowski. PiSowcy wyłącznie w grupie.
Tak, ale cała reszta jest zdominowana przez PiS (łącznie z TVP Info) i trudno z tym moim zdaniem polemizować. Sam Lis jest chyba ostatnią pozostałością związaną w jakikolwiek sposób z krytyką PiS-u, czy jak kto woli mariażem z PO i z SLD - zwał jak zwał.

0 22 napisał(a):Wyświetl post
3. Manipulują podobnie tylko wrażenie serwowane przez mainstream jest takie, ze TVP to mega manipulacja, komórka PiSu (wrecz sztab) i Gebbels, a TVN to stacja rozsądku. Myślę, że niedoczekam takiego najeżdzania na TVN jakie widze codziennie na TVP... wszedzie (tygodniki Newseek, Wprost, Polityka, gazety Wyborcza, Polska Times, Dziennik, radia Tok FM, RMF FM, Zet). Krótko mówiac TVP robi to samo co TVN, a Rydzyk to co Michnik tylko, ze tylko jedna strona ma łatkę chamskich fanatyków o imieniu 'tym gorzej dla faktów'.
Masz rację, dlatego tez uważam, że dobrze by było żeby do gry wkroczył ktoś trzeci - podział dwupartyjny jest moim zdaniem trochę niebezpieczny. Problem w tym, że bez wsparcia mediów trudno wykreować kogoś innego i koło się zamyka. A SLD jest chyba zbyt słabe (czytaj - ma zbyt małe wsparcie medialne) żeby realnie się włączyć do równej rywalizacji z wspomnianymi dwoma największymi partiami. W każdym razie ja zachęcam każdego do wybrania po prostu innej ewentualności, choćby po to, żeby mieć czyste sumienie, że nie dałem się ogłupić jednej czy drugiej stronie wykorzystującej medialne tuby w przesadnych rozmiarach. Cięcie po procentach zarówno PO, jak i PiS byłoby zjawiskiem pozytywnym w mojej opinii.