Bo głosuję na ideę. Słaby polityk to pojęcie względne. Bo dobry polityk powinien dobrze kłamać, wyrażać się pięknym językiem czyli musi obchodzić konkretne odpowiedzi na dane pytanie które zbije mu elektorat itp. A zresztą skoro i tak wiadomo kto będzie w drugiej turze to po co mam na nich głosować?

Zagłosuje na któregoś w drugiej turze.
Zresztą to jest bardzo ważna pozycja wyjściowa dla UPRu albo WiPu (nie wiem jak oni się dogadają) i najważniejsze wybory będą za rok i mam nadzieję że wreszcie zasiądą w sejmie i będą musieli ich od czasu do czasu zapraszać na jakieś wywiady do TV, co za tym idzie będą mieli jakiś głos w społeczeństwie. Ludzie się może oswoją z ideą liberalną i być może powstanie jakaś partia nie tak ultraprawicowa która to zyska sobie większe poparcie a i jej działacze będą charyzmatyczni ale nie zbyt kontrowersyjni.