Sędzia napisał(a):

|
Właśnie dlatego można by było pomyśleć, co mogli by nam Żydzi dać za przekazanie delikwenta. Takie służby jak MOSAD, takie technologie militarne jak ma Izrael - można by było od nich wiele uzyskać za przekazanie dokładnych informacji gdzie jest ich człowiek, by mogli go sobie odbić (bezkrwawo rzecz jasna). My byśmy poudawali oburzenie, noty dyplomatyczne itp. a potem czerpali profity. Kłopot byłby tylko w tym jak się zabezpieczyć, by nas nie okpili.
|
IMHO nie ma sensu kombinować - wydać delikwenta Niemcom i niech oni się martwią Diasporą. Na przyszłość Mossad będzie uważał działając na naszym terytorium - niech lepiej nie czują się tu jak u siebie.
Poza tym Niemcy muszą być mocno wkur..., skoro wszystko idzie drogą oficjalną. Nie widzę sensu w grabieniu sobie u (nomem omen) sojuszników, nawet za jakieś (wątpliwe) profity.