Snow napisał(a):

Przecież dokładnie to samo napisałem. Uwzględnij różnicę systemów partyjnych. Gdyby w Polsce był taki sam system, z ramienia Republikan spokojnie mogli by startować: Kaczyński, Korwin, Jurek, Morawiecki i może jeszcze ktoś
|
Jestem przekonany, że gdyby Jurek był nadal w PiSie, to byłby kandydatem PiSu na prezydenta z błogosławieństwem JK.
Cytat:
|
Całe to porównanie sytuacji w Stanach do Polski jest w ogóle bez sensu - ale to Ty zacząłeś! ("Jak już wskazywałem wcześniej - w USA debaty toczą dwaj kandydaci, a w ostatnich wyborach było ich chyba ze 40"). Faktem jest natomiast, że szary obywatel USA miał możliwość najpierw obejrzeć debatę 10 kandydatów z każdej partii, a później dopiero nastąpiła marginalizacja najsłabszych (po jakimś tam już ogólnym zaznajomieniu).
|
Powtarzam po raz kolejny - nie piszę o 10 kandydatach z każdej partii, lecz o kandydatach innych partii i niezależnych. Oni nie mają szansy na debatę - ani w prawyborach (bo nie należą do DEM ani do GOP), ani później, gdy główni kandydaci zostaną wyłonieni.
Korwin Mikke zresztą w żadnej Partii Republikańskiej by nie był, lecz w partii Libertariańskiej. W 2008 roku jej kandydatem był Bob Barr, wcześniej m.in. Badnarik, a dawno temu Ron Paul.
I nie było debaty Boba Barra ani z Obamą, ani z McCainem. Bo to nie ta liga. Tak samo jak u nas.
Cytat:
|
U nas masz od razu sondaż - i w jaki sposób on ma być miarodajny jak o niektórych kandydatach słyszysz w mediach 10 sekund tygodniowo, a o innych 10 godzin. Koło się zamyka. O jednych słyszysz mniej bo mają niskie wyniki sondażów, niskie wyniki sondażów mają przez to, że słyszysz o nich mniej. To nie jest normalne.
|
Dobór kandydatów nie miał miejsca na podstawie sondaży (bo wtedy Pawlak byłby poza debatą) lecz na podstawie dość miarodajnego kryterium - poparcia przez partię posiadającą reprezentację w parlamencie.
Cytat:
Nie napisałem, że to słowo w słowo program Korwina. Pytanie było o "idee zbliżone". Nie wiem dlaczego nie pogrubiłeś np. fragmentu o zmniejszeniu podatków - rozumiem, że nie pasował do twojej tezy. Dobrze, że przynajmniej go nie wyciąłeś Zauważ że, Korwin wnioskuje o zwiększenie wydatków na armię nawet o 50%. A to, że za Reagana dług publiczny wzrósł (fakt - mało Korwinowe), było normalną konsekwencją zimnej wojny - co zresztą masz napisane, w wklejonym przez Ciebie fragmencie.
|
Oczywiście, że nie podkreśliłem, bo sens mojej wypowiedzi był taki, że Reagan sięgał także po metody, które wg Korwina są stosowane przez lewaków. Bo Reagan nie był niewolnikiem ideologii, tylko czynił to, co wg jego rozeznania na daną chwilę było potrzebne.
Cytat:
|
I to jest właśnie cały Kaczor. Z jednej strony nawołuje o "Państwo Solidarne", straszy niby "ultra liberalną" PO i złodziejską prywatyzacją, z drugiej strony ich rządy były bardziej liberalne gospodarczo niż to co funduje nam teraz Platforma. Już samo powołanie na minister gospodarki Zyty Gilowskiej o czymś świadczyło.
|
To chyba zaleta Kaczyńskiego, a nie wada?
Cytat:
A więc wszystko było ok, tyle, że ja się tylko boję, że Kaczyński naprawdę zacznie realizować swój program państwa solidarnego
|
Program Państwa solidarnego to bardzo dobra koncepcja (w ramach socjalnych koncepcji), jeśli już musi być socjalnie, to niech przynajmniej będzie to sensowne. Bo np. chodzi w nim o to, żeby środki unijne przeznaczyć na rozwój bardziej zacofanych rejonów Polski. Po co pomagać Warszawie czy Śląskowi, albo nawet Krakowowi, skoro można dzięki tym środkom pomóc np. ścianie wschodniej? Warszawa, Śląsk czy Kraków sobie poradzą same - a ściana wschodnia nie.
Przez program państwa solidarnego rozumiem np. to, co kiedyś powiedział Bugaj odnośnie obniżki podatków, to znaczy, że obniżka podatków nie jest czymś złym, z punktu widzenia osoby o lewicowych poglądach, ale powinna być to obniżka podatków polegająca na obniżaniu tej najniższej stawki (obecnie 18%), a nie jak chciała Platforma - obniżanie stawki najwyższej.
I ja uważam, że takie podejście łączy ze sobą tą wrażliwość społeczną, którą czują osoby mające poglądy lewicowe, z tym co czuję ja, jako liberał gospodarczy - z potrzebą obniżania podatków jak tylko się da.
Pewnie, że to nie jest podatek pogłówny w wysokości 10%. Ale to byłby krok w dobrą stronę, w tym kierunku, w którym poszedł też rząd Kaczyńskiego obniżając podatki.
Cytat:
|
Ale to już urok Polskiej polityki, gdzie najbardziej wolnościową ustawę ostatnich lat (podatek liniowy dla firm) wprowadził zatwardziały socjalista - Leszek Miller.
|
Niektórzy twierdzą, że to dlatego, iż większość nomenklatury postkomunistycznej była uwłaszczona, prowadziła działalność gospodarczą i płaciła CIT. Niemniej uważam, że to jest jego zasługa. Natomiast obniżka i likwidacja podatków dokonana przez Kaczyńskiego, oraz obniżenie składki rentowej jest co najmniej równorzędna pod tym względem.
Cytat:
PS: Pamiętam, czasy jak jeszcze byłeś UPRowcem Fakt, że być może z tego się wyrasta.
Problem jest taki, że ani PiS nie przestało pieprzyć o "państwie socjlanym", ani Platforma nie zaczęła liberalizować gospodarki, ani też nie pojawił się jakiś nowy sensowny twór na scenie politycznej...
Tak więc, ja póki co zostanę sobie na tej małej kanapie planktonu politycznego, bo nie lubię głosować wbrew sobie.
|
Jak dla mnie Kaczyński może nawet śpiewać międzynarodówkę, jeśli da mu to władzę, a dzięki niej będzie obniżał podatki, zamiast tworzyć nowe.