W sumie chyba domyślam dlaczego szukają tańszej alternatywy dla prawej obrony .... Bo są ważniejsze potrzeby. Oczywiście po odejściu Alvaresa zostaliśmy tylko z Singlarem i ew. z Burligą, ale mimo to są pozycje które bardziej wymagają wzmocnienia(środek obrony, napastnik, kreatywny i przebojowy skrzydłowy), więc fundusze które są chcą przeznaczyć na te właśnie pozycje i kupić wartościowych graczy, a tutaj biorą wariant testów, bo może akurat gościu się sprawdzi i będzie uzupełnieniem składu, za dość małe pieniądze. Do tego wątpię by nasz "scouting"(o ile u nas jest coś takiego) docierał, aż do Australii ale kto wie
