Wyświetl pojedynczy post
Snow
Ave Wisła!
 
 
Od: 09.2003
Skąd: Dziki Zachód

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7839
Stary 14.06.2010, 17:54
Sędzia napisał(a):Wyświetl post
To co podajesz, to debata wewnątrzpartyjna republikanów.
Przecież dokładnie to samo napisałem. Uwzględnij różnicę systemów partyjnych. Gdyby w Polsce był taki sam system, z ramienia Republikan spokojnie mogli by startować: Kaczyński, Korwin, Jurek, Morawiecki i może jeszcze ktoś

W USA jeśli chcesz kandydować na prezydenta zapisujesz się po prostu albo do Demokratów, albo do Republikanów i z stamtąd próbujesz uzyskać coś dalej.

Doskonale wiesz, że coś takiego w Polsce nie było by możliwe, bo nawet jeśli przyjąłbyś, że PiS to tacy polscy Republikanie, myślisz, że Jarek pozwolił by Jurkowi (gdyby ten nadal był w PiSie) kandydować na prezydenta z ramienia partii?

Zmierzam do tego, iż cała prawa strona i pół środka naszej sceny politycznej można by poglądowo zmieścić w partii republikańskiej.

Całe to porównanie sytuacji w Stanach do Polski jest w ogóle bez sensu - ale to Ty zacząłeś! ("Jak już wskazywałem wcześniej - w USA debaty toczą dwaj kandydaci, a w ostatnich wyborach było ich chyba ze 40"). Faktem jest natomiast, że szary obywatel USA miał możliwość najpierw obejrzeć debatę 10 kandydatów z każdej partii, a później dopiero nastąpiła marginalizacja najsłabszych (po jakimś tam już ogólnym zaznajomieniu).

U nas masz od razu sondaż - i w jaki sposób on ma być miarodajny jak o niektórych kandydatach słyszysz w mediach 10 sekund tygodniowo, a o innych 10 godzin. Koło się zamyka. O jednych słyszysz mniej bo mają niskie wyniki sondażów, niskie wyniki sondażów mają przez to, że słyszysz o nich mniej. To nie jest normalne.

Cytat:
Reagan:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ronald_Reagan

Sporą część pierwszej kadencji Reagan poświęcił na poprawienie wydajności amerykańskiej gospodarki, którą trapiło połączenie inflacji z recesją (tzw. stagflacja). Podejście Reagana opierało się na zwiększaniu wydatków publicznych oraz zmniejszaniu podatków w celu pobudzania inwestycji. Początkowy wzrost wydatków na zbrojenia doprowadził do znacznego wzrostu długu publicznego. W ciągu dwóch kadencji dług publiczny rządu USA zwiększył się trzykrotnie. Przy wzroście wspomnianego długu publicznego oraz związanych ze szczytem zimnej wojny i wyścigu zbrojeń wydatków zbrojeniowych do rekordowego poziomu 6% PKB, napędzana m.in. zamówieniami wojskowymi i powstającymi dzięki nim nowym technologiom, gospodarka amerykańska osiągnęła przez pewien czas nigdy wcześniej, ani już nigdy później, nie notowane tempo rozwoju. Cała polityka gospodarcza Reagana, nazywana czasem reaganomiką (reaganomics), bliska była stosowanemu w tym samym czasie w Zjednoczonym Królestwie thatcheryzmowi.

Rzeczywiście to niemal słowo w słowo program Korwina.
Nie napisałem, że to słowo w słowo program Korwina. Pytanie było o "idee zbliżone". Nie wiem dlaczego nie pogrubiłeś np. fragmentu o zmniejszeniu podatków - rozumiem, że nie pasował do twojej tezy. Dobrze, że przynajmniej go nie wyciąłeś Zauważ że, Korwin wnioskuje o zwiększenie wydatków na armię nawet o 50%. A to, że za Reagana dług publiczny wzrósł (fakt - mało Korwinowe), było normalną konsekwencją zimnej wojny - co zresztą masz napisane, w wklejonym przez Ciebie fragmencie.

Cytat:
Jakbym miał wskazywać kto prezentował pomysły najbliższe wskazanym w cytowanym fragmencie, to nie sposób zauważyć, że Kaczyński z jednej strony obniżał podatki a z drugiej już na początku kryzysu finansowego apelował o zwiększenie wydatków w celu pobudzenia gospodarki. Ja się z tym drugim elementem nie zgadzam (chyba, że mnie ktoś przekona), ale fakt jest faktem, że to kopia tego, co w cytowanym fragmencie opisano jako reganomika.
I to jest właśnie cały Kaczor. Z jednej strony nawołuje o "Państwo Solidarne", straszy niby "ultra liberalną" PO i złodziejską prywatyzacją, z drugiej strony ich rządy były bardziej liberalne gospodarczo niż to co funduje nam teraz Platforma. Już samo powołanie na minister gospodarki Zyty Gilowskiej o czymś świadczyło.

A więc wszystko było ok, tyle, że ja się tylko boję, że Kaczyński naprawdę zacznie realizować swój program państwa solidarnego

Ale to już urok Polskiej polityki, gdzie najbardziej wolnościową ustawę ostatnich lat (podatek liniowy dla firm) wprowadził zatwardziały socjalista - Leszek Miller.

PS: Pamiętam, czasy jak jeszcze byłeś UPRowcem Fakt, że być może z tego się wyrasta.
Problem jest taki, że ani PiS nie przestało pieprzyć o "państwie socjlanym", ani Platforma nie zaczęła liberalizować gospodarki, ani też nie pojawił się jakiś nowy sensowny twór na scenie politycznej...
Tak więc, ja póki co zostanę sobie na tej małej kanapie planktonu politycznego, bo nie lubię głosować wbrew sobie.