Sędzia napisał(a):

|
Jak już wskazywałem wcześniej - w USA debaty toczą dwaj kandydaci, a w ostatnich wyborach było ich chyba ze 40. Tylko tam wszyscy wiedzą, że najpierw się zostaje poważnym kandydatem i dopiero występuje w poważnych debatach, a u nas niektórzy chcą, by było na odwrót.
|
To, że w USA, w debacie publicznej, na samym końcu, uczestniczy 2 kandydatów jest niejako konsekwencją systemu partyjnego w Stanach. Przypominam, że nim dochodzi do tego wykrystalizowania się dwóch najpoważniejszych opcji, w najlepszym czasie antenowym w TV mamy debaty wszystkich kandydatów z danej partii. Jak np. debata Republikanin w bibliotece Reagana w 2008.
http://blog.pennlive.com/pennsyltuck...s%20Debate.jpg
Dlaczego to niby sondaż jakiejś prywatnej firmy ma dyktować nam kto z kim może prowadzić debatę ? Jakim prawem ? Czym w ogóle jest sondaż i dlaczego ma decydować o czymkolwiek?
FraMat napisał(a):
Po pierwsze:
mała prośba do wszystkich zwolenników JKM: pokażcie mi jakąś gospodarkę na świecie, gdzie realizowane są (były) idee zbliżone do idei JKM
|
Tak naprawdę wszystkie kraje kapitalistyczne jeszcze w ciągu ostatnich 100 lat miały okresy czasu gdzie gospodarka była bardziej zbliżona do idei Korwinowskiej niż do tego co jest teraz. Zazwyczaj wiązało się to ze skokiem wzrostu gospodarczego. Niech przykładem będzie W.Brytania Thatcher czy USA Reagana. Napisałeś "idee zbliżone" więc się nie burz na te przykłady
Z bardziej namacalnych przykładów Estonia na początku lat 90, za premiera Marta Laara. Oczywiście wiem, że to mały kraj lecz nie zastrzegłeś wielkości państwa. Był natomiast zbliżonej do nas sytuacji geopolitycznej po roku 90.
Przed wymyśleniem podatku dochodowego bez kozery można rzec, że każde państwo kapitalistyczne realizowało idee zbliżone do programu JKM.
A to, że teraz takich krajów nie uświadczysz, to nic dziwnego. Po prostu każda gospodarka oparta na socjalu automatycznie dąży do rozrostu sektora publicznego i biurokracji. Jak to śpiewał Kazik Staszewski "Ameryka też się sypie - to osobny rozdział"
Program gospodarczy JKM to po prostu odzwierciedlenie poglądów laureata nagrody Nobla z ekonomii - Miltona Friedmana, który powiedział podczas pobytu w Polsce w 1989 roku:
"Polska nie powinna naśladować bogatych krajów zachodnich, bo nie jest bogatym krajem zachodnim. Polska powinna naśladować rozwiązania, które kraje zachodnie stosowały, gdy były tak biedne, jak Polska."
Czekam, na zrównoważonego, charyzmatycznego następce Korwina bo sam mam dość jego wpadek wizerunkowych. Z braku laku w pierwszej turze i tak może liczyć na mój głos, chociaż zdaje sobie sprawę, że nie ma szans, chciałbym sensownego wyniku, tak by była okazja promocji postaw konserwatywno-liberalnych.
koyoot napisał(a):

|
Ktos wie o co chodzi w tym poscie?
|
Ja. A Ty jak nie wiesz proponuje cofnąć się do lekcji czytania ze zrozumieniem.