0 22 napisał(a):

|
Toteż nikt nie proponuje im debaty z Serafinem czy posłem Potockim tylko z tymi, którzy spełnili warunki - sto tysięcy podpisów.
|
Uznajesz zatem rozwiązanie co do zasady, to teraz pozostaje sam spór o kryteria.
Jedni powiedzą - wszyscy co zebrali 100 tys., inni powiedzą - tylko najpoważniejsi kandydaci.
Gdyby we wczorajszej debacie brali udział wszyscy, to na każdą odpowiedź mieli by około 20 sekund.
Jak już wskazywałem wcześniej - w USA debaty toczą dwaj kandydaci, a w ostatnich wyborach było ich chyba ze 40. Tylko tam wszyscy wiedzą, że najpierw się zostaje poważnym kandydatem i dopiero występuje w poważnych debatach, a u nas niektórzy chcą, by było na odwrót.