|
Ważniejszym chyba dziś jest, od tego czy dany zawodnik przychodząc do Wisły pocałował herb, czy też nie jest fakt, iż tracimy Arka Głowackiego. To powinien być temat przewodni, a nie rozmyślanie, czy mógł, czy powinien. Chciał pokazać, że będzie oddany Wiśle, zrobił to w taki, a nie inny sposób i tyle. Nie ma co rozkminiać. Swoją drogą wg mnie pokazał to co mają wpojone bałkańscy gracze - drużyna na pierwszym miejscu. Który polski zawodnik odważyłby się na coś takiego przychodząc do Wisły? Nie ma co narzekać, mamy bramkarza, szybko się dogadali, poziom na pewno obiecujący, oby potwierdził to jak najszybciej i pewnie 99% aktualnych maruderów nie będzie mu wypominało tego co zrobił przychodząc do nas.
Co do Arka Głowackiego to będzie to niepowetowana strata dla naszego zespołu. Jedyne co przychodzi mi na myśl to fakt, że jesteśmy dogadani z innym środkowym obrońcą(Sadlok?) w innym przypadku możemy mieć bardzo duży problem, bo o ile bramki zdobywać może każdy, to już w obronie nie każdy potrafi zagrać, a jeszcze do poziomu Głowackiego, to prawdopodobnie 2-3 zawodników w całej lidze mogłoby dorównać.
Powód: literówka
Ostatnio edytowane przez sounds_good : 14.06.2010 o godz. 09:19.
|