Aha, bo ty tam byłes i wszystko widziałeś? Czy może w GW tak jakiś pseudoredaktorzyna napisał?

Ano przecież w TVN i u Lisa jeszcze tak mówili... oj bidulku, wierzysz wszystko co Ci te żydolewackie media zapodadzą...

Naiwniaczek.
W kwestii debaty - najlepszy dla mnie Pawlak, sporo ciekawych pomysłów, duża doza ironii i wreszcie gadanie w sposób normalny, a nie typowo "Pawlakowy", gdzie się jąka, stęka i nie wiadomo o co mu chodzi... Ale i tak głosuję na Kaczyńskiego. Do pewnego momentu dało się wytrzymać z Napieralskim, choć przesłodzone to było do granic możliwości, to jednak miało jakiś sens. Na szczęście musiał wszystko s*******ić - końcówka (podsumowanie) było wprost brawurowe. Bardzo przemyślane i wyjątkowo "skuteczne"
Komorowski - no cóż. Coś tam zyskał pewnie samym przybyciem, jednak merytorycznie znowu klapa. Jak ktoś wyżej wspomniał - tylko w kwestii in vitro przedstawił konkretne stanowisko. A to za mało. Poza tym znów parę wpadek jak choćby "sądy 48h", czy wywody nie na temat. No i te ataki personalne wobec Jarka. Nieudane znów. Widać, że wali się pod stopami, to trzeba dopiec...
Kaczyński - wypowiedzi inteligentne, wyważone, spokojne, bez fajerwerków, parę odwołań do PO i lekka krytyka PO i Komorowskiego. Bez agresji i bardzo dobrze. Niemniej - za mało ironii i delikatnej uszczypliwości.
Kurde, czereśnie w tym roku wyjątkowo nie obrodziły...