Wyświetl pojedynczy post
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24797
Stary 13.06.2010, 17:25
Markus napisał(a):Wyświetl post
Chodzi o to, że jedno nie musi wykluczać drugiego, czego uparcie nie dostrzegasz. Nazywaniem wodolejstwem sprzeciwu wobec przekonania że "na Ba" czy przykładowo jeszcze bardziej wiekowym Głowackim nie można zarobić istotnych pieniędzy, powyższego nie zmieni.

Pozdrawiam, do następnego razu
Na Baa, gdyby grał dobrze, moglibyśmy zarobić. Niewiele, ale zawsze. Przykład pierwszy z brzegu to Cleber, za którego najpierw skasowaliśmy niezłą sumkę, po czym szybko do nas wrócił

Mój problem z Manikwą jest jednak taki, jak Ogryzka - gość chciałby pewnie sporo zarabiać, a ryzyko niewypału wysokie. Napastnik to jednak bardzo newralgiczna pozycja - o ile nie można "oduczyć" się bronienia (co najwyżej stracić szybkość, przestać się przykładać do gry etc.), o tyle znamy masę przypadków "zablokowanych" snajperów, często całkiem niezłych jak na nasze warunki. Weźmy takiego Matusiaka - każdy wie, co mniej więcej umie, a jednak w Wiśle prezentował się żenująco. Hristov tez miał super papiery...
Zresztą - nasz najlepszy obecnie napastnik też przechodził trudny okres związany z niezaleczoną kontuzją.

Ja widzę Manikwę w Wiśle tylko wtedy, jeżeli będzie zarabiał na poziomie średniej w drużynie - nawet kosztem kwoty odstępnego w kontrakcie. Wszystko po to, żeby miał motywację do jak najlepszej gry - wówczas zyska i on, promując się dzięki Wiśle, zyska również klub - jego grą oraz transferem.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 13.06.2010 o godz. 17:34.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując