Ogryzek napisał(a):

Markus nie wiem o co Tobie chodzi
Napiszę tak:
Głównie zarabia się pieniądze na młodych piłkarzach takich młodych wilczkach którzy jak kiedyś Żurawski, Kosowski czy Uche trafili do Wisły.Tam się wylansowali i odeszli dalej. Teraz mamy Marcelo i Małeckiego.
Im piłkarz starszy tym mniejsze prawdopodobieństwo zarobienia na nim. Dzieje się tak z 2 powodów:
1. Im starszy piłkarz tym mniejsze prawdopodobieństwo realnych postępów sportowych
2. Im starszy piłkarz znają go już wszyscy managerowie itd i nie jest objawieniem na rynku jak np. Jańczyk
Taka dziwna zależność jest Markus że np. Smolarek choćby się zesrał za przeproszeniem i nie wiem co w Grecji robił to w wieku 28 lat nikt już nie da za niego wielkich pieniędzy. A za Lewandowskiego dadzą... bo młody.
Pomimo tego że Smolarek może i lepszy jest, ale już nie rokuje że tak powiem dobrze. Grał w Anglii i Hiszpanii. Nawalił. Jeśli tego nie rozumiesz i uważasz za dziwną zależność... to cóż poradzić. Niech będzie to wielka dziwna zależność nie do rozszyfrowania przez Markusa
|
Na początek zdecyduj się może o czym piszesz: o większym prawdopodobieństwie rozwoju piłkarza młodszego niż starszego (notabene większe prawdopodobieństwo niczego nie uniemożliwia), czy o tym, że do zarabiania na transferach potrzebni są "młodzi drewniani" Polacy", bo na obcokrajowcach typu "takiego Ba nie da się zarobić".
To są dwie różne sprawy i nie tłumacz drugiej pierwszą, bo nie ma między nimi zależności - starszego i doświadczonego zawodnika tak samo można odsprzedać z zyskiem (nie zawsze, ale i nie zawsze za młodego można wziąć dużą kasę), a obcokrajowcy mogą być znacznie bardziej wartościowi dla klubu sportowo i finansowo niż "drewniani Polacy".
Podsumowując: Nie ma zależności, że tylko na młodych zawodnikach typu Małeckiego można zarabiać. Nie ma zależności że na "młodych drewnianych Polakach" można zarabiać więcej niż na umiejętnie wybranych obcokrajowcach. Nie ma zależności że taki młody zawodnik zawsze odpowiednio się rozwinie. Nie ma zależności, że sportowo i marketingowo zawsze będzie bardziej opłacało stawiać się na niego niż na ogranego piłkarza z zagranicy. Nie ma zależności, że bazowanie na polskich piłkarzach da klubom sukcesy sportowe i finansowe. Starszy, ale dobry piłkarsko zawodnik może dać klubowi więcej niż młodszy. Wiek nic tu jeszcze nie przesądza. Nie jest konieczne, aby piłkarz "był objawieniem" dla zarobienia na nim, także poprzez grę. A stawianie głównie na promowanie "drewnianych Polaków" nie doprowadziło na razie żadnego polskiego klubu do dochodowości i dużych sukcesów międzynarodowych.
Od razu jeszcze wyjaśnię, że nie oznacza to, iż jestem przeciwnikiem ewentualnego sprowadzenie Sadloka, Sobiecha, czy Glika. Choć oczywiście nie uważam tego za idealny ruch.
Ogryzek napisał(a):

Kryterium jest nie etniczność a wiek
|
Wykazuję, że to nie jest najważniejsze kryterium. Sam wiek nie czyni z piłkarza wartościowego zawodnika, ani "dochodowego towaru".
Najważniejszym kryterium wartościującym zawodnika są umiejętności i postawa na boisku. Oraz mówiąc ogólnie potencjał. Nie są to sprawy, które na odpowiednim i "dochodowym" poziomie mają tylko gracze młodzi.
mr_kwolf napisał(a):

Czemu niby cytujesz mój post? Czy to ja wprowadziłem to "absurdalne kryterium"? Prędzej ironizuje sobie z tego co napisał użytkownik Uran lekko pokazując że przeczy sobie linijka pod linijką ale oczywiście Markus nie bardzo chyba rozumiejąc mojego posta musiał z zemsty (za nieprzyznanie racji w temacie Makinwy i Uche) przyczepić się do niego.
No chyba że był inny cel cytowania mojego posta to przepraszam bardzo.
|
I po co dorabiasz do tego ideologię? Po prostu rozbawiło mnie to sformułowanie, a z Twojego posta najłatwiej się je cytowało.