Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24788
Stary 12.06.2010, 23:08
Nie wiem czy ten temat to dobre miejsce na dyskusję o Gliku i Sadloku, bo o naszym nimi zainteresowaniu jest coraz ciszej, ale niech będzie.

Glik to kopacz z potencjałem, widać, że zebrał doświadczenie poza Polską, to na pewno jego atut. W formie był wyróżniającym się zawodnikiem w Piaście, na tle bardzo anonimowego bloku defensywnego wyraźnie się wybijał, ale wiosnę miał kiepściutką. Umie wyprowadzić piłkę z własnej strefy obronnej, ma przyzwoitą technikę użytkową, jest rosły i silny, dobrze radzi sobie w powietrzu, ale... potrafi koszmarnie się "obciąć", liczba błędów wynikających z nietrafienia, bądź nieczystego traqfienia w piłkę we własnym polu karnym jest na tyle duża by poważnie podważać zasadność takiego transferu. Do tego Glik jest bardzo przeciętny pod względem zwrotności, a nie potrafi nadrobić tych braków dobrym ustawieniem. Za jego transferem MOGĄ przemawiać dwa aspekty. Po pierwsze niska cena( Piast spadł z ligi), po drugie łatwo będzie go odesłać na ławkę. Jeżeli za Głowę miałby przyjść tylko Glik to taki transfer nie wchodzi w rachubę, powinniśmy sprowadzić jeszcze kogoś bardziej doświadczonego, bo zestawienie Marcelo, Glik, Kowalski, Cleber, Czekaj, Burliga, Diaz- jakoś do mnie nie przemawia. Ale jeżeli pozyskiwać jeszcze jednego stopera, to dobrego, bo pozyskiwanie gościa gorszego od Glika też mija się z celem.

Kowalski wraca do Wisły, ale wątpię aby coś w niej zwojował. Mówi się, że kiedy obrońcy nie widać na boisku, to znaczy, że dobrze wykonuje swoją robotę. I z jednej strony to prawda oznacza to, że kryje swojego zawodnika na tyle dobrze, że nie ma co posyłać piłki w jego kierunku. Niestety Piast jakoś tracił bramki i to w dużych ilościach, w dodatku trudno przypomnieć sobie jakieś udane odbiory czy wyprzedzenia ze strony Kowalskiego. Chłopak jest duży, silny, dobrze blokuje, wypycha rywali, w kryciu też jest niezły- ale to wszystko wg ligowych standardów. W dodatku jest kiepski szybkościowo i słaby jeśli idzie o zwrotność. Swego czasu rokował w moich oczach nawet lepiej niż Kokoszka- był spokojniejszy, solidniejszy, popełniał mniej technicznych kiksów, ale potrzebował popracować nad poruszaniem się. W tym aspekcie nie widzę u niego postępu, wciąż sprawia wrażenie "klocowatego" i dlatego trudno upatrywać w nim zbawcę wisły. Na ligowego zmiennika powinien się nadać, jeśli będziemy mieli inne priorytety transferowe, ale dłuższej przygody z Wisła mu raczej nie wróżę.

Sadlok z tej trójki jest zdecydowanie najbardziej obiecujący. Ma za sobą dwa pełne sezony w ekstraklasie i jeden wprowadzający. Przez ten czas cały czas nie schodzi poniżej pewnego poziomu, widać również, że piłkarsko się rozwija. Jak na polskiego obrońcę jest zaskakująco dobry technicznie, ma też silne uderzenie i jest dosyć wszechstronny- może grać na boku defensywy, na środku albo jako defensywny pomocnik. Sęk w tym, że pozycji stopera wciąż się uczy i to w dodatku w Polsce( poziom szkolenia w Ruchu Chorzów to nie to samo co w rezerwach Realu). Wciąż zbyt często wchodzi na raz, zbyt często ucieka się do faulu i jak na stopera ma jeszcze trochę zbyt mało masy mięśniowej. Moim zdaniem jest to zawodnik najbardziej obiecujący z wymienionej trójki, chyba jedyny, który za jakiś czas mógłby stać się gwiazdą Wisły, ale na dziś zamiana Głowacki- Sadlok nie dość, że obniża nasz poziom sportowy to w dodatku w kontekście europejskich pucharów jest stanowczo niewystarczająca. Na ligę Sadlok wystarczy, ale jeśli chcemy coś zrobić w pucharach w tym sezonie to potrzebujemy dodatkowo lepszego stopera, a przecież sam Sadlok jest drogi.

Ja mimo wszystko byłbym za Sadlokiem, nawet jeśli miałoby to oznaczać rezygnację z europejskich pucharów. Ta drużyna potrzebuje przebudowy i odmłodzenia, Sadlok to dobry wybór, a w pucharach i tak nie widzę większych szans dla nas bez poważnych wzmocnień( boczny obrońca, stoper, przynajmniej jeden skrzydłowy i napastnik, a to i tak wariant minimum zakładający Sobolewskiego nie do zdarcia, sprawnego Gargułę, Kirma w formie i powrót przynajmniej połowy duetu Brożek-Boguski, że o braku nowych urazów nie wspomnę).
Odpowiedz cytując