Wyświetl pojedynczy post
Sędzia
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7738
Stary 12.06.2010, 21:00
harimata napisał(a):Wyświetl post
Złe porównanie dałeś. My jesteśmy zwyczajnymi najemnikami okupanta w Afganistanie. A to, że nie jesteśmy w nimi w stanie wojny to wynik polityki międzynarodowej za którą stoją USA i NATO. Są lepsze sposoby aby Nasi żołnierze ,,grali w Lidze Mistrzów''. Można wysłać ich do Indii,Strefy Gazy, Konga, Rwandy, Izraela na misje pokojowe. Każde okupowane państwo się broni a do czasu tej obrony suwerenności Amerykanie moga go okupować do usranej śmierci.
Byłem przeciwnikiem wysyłania naszych do Iraku jak i zarówno do Afganistanu. Korzyści z tego żadnych nie mamy a jedynie splamiliśmy ręce krwią i honorem w tej intrydze zwanej ,,misją stabilizacyjną'' .
100tyś żołnierzy jakich mamy i gdyby cofnąć się w czasie i Niemcy znowu Nas zaatakowały to nie mielibyśmy szans na zwycięstwo. Byłem przeciwnikiem likwidacji obowiązkowego poboru a byłem za reformą i usprawnieniem przymusowego poboru.
Ja jestem za tym, żeby wysyłać żołnierzy na jak najwięcej misji pokojowych,a przy tym także do Afganistanu czy Iraku. Jedno drugiemu nie przeszkadza, bo nie wysyłamy aż tylu, żeby trzeba było wybierać.

Misje pokojowe są co do zasady pokojowe, tam się głównie patroluje, rozbraja miny, czasem jakieś zamieszki gasi, ale najlepiej bezkrwawo. Może od czasu do czasu nastąpić jakiś incydent (np. w czasie zamieszek) śmiertelny, ale to jednak nie reguła.

A do Afganistanu żołnierze jadą zabijać.

I tego nie nauczą się na żadnym poligonie, na żadnej misji pokojowej itd.

Może to wydawać się komuś okrutne, ale uważam, że lepiej by nasi żołnierze nauczyli się zabijać wroga strzelając do Talibów, niż gdyby się mieli uczyć dopiero w razie jakiegoś ataku na Polskę.

Wiem, że to obecnie mało prawdopodobny scenariusz, ale lepiej mieć sprawdzonych w boju żołnierzy, niż nie mieć.


ps. pobór to jest zły pomysł, to był wielki błąd Kaczyńskiego, że nie zlikwidował poboru. Mógł dzięki temu zyskać wiele poparcia wśród młodych (to nie jest argument za zniesieniem poboru, lecz dodatkowa korzyść).

Pobór to było stracone 9 miesięcy z życia młodego mężczyzny (a kiedyś to były dwa lata), który zamiast wzbogacać swoje umiejętności i swoją konkurencyjność na rynku pracy, leżał w koszarach odliczając dni do rezerwy.

Po drugie, armia z poboru jest dużo gorsza od zawodowej. Jak to mówią - z niewolnika nie ma pracownika, a z żołnierza z przymusowego poboru nie ma entuzjasty wojskowości.

Po trzecie, o wiele lepszy pomysł to jest armia zawodowa plus profesjonalna obrona narodowa. Np. Szwajcaria jest w stanie zmobilizować 400 tys. cywilów w kilka dni.

A przy tym wszystkim, gdyby nie robił tego Klich i PO, to by ta armia zawodowa była tworzona o wiele bardziej profesjonalnie.


ps 2. dodam jeszcze, że także błędem Kaczyńskiego było to, że byli przeciwni rozdziałowi Prokuratora Generalnego i Ministra Sprawiedliwości. Pomijam już fakt, że jest to zwyczajnie dość sensowne rozwiązanie, to przede wszystkim można było z dużą dozą prawdopodobieństwa przewidywać, że w najbliższym czasie ktoś to wprowadzi. Gdyby zrobił to Kaczyński, miałby pełną kontrolę nad całym procesem. Miał dużo szczęścia, że wśród dwójki kandydatów trafił się Seremet.
Ostatnio edytowane przez Sędzia : 12.06.2010 o godz. 21:24.
Miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie - Lech Wałęsa