Ogryzek napisał(a):

Kalu Uche przychodził do nas z rezerw Espaniolu jako piłkarz młody, nie zgnuśniały weteran, jako młody wilczek chciał się wybić. Kosztował grosze i zarabiał niedużo. (Jak Marcelo)
Całkiem inaczej niż u Makinwy. Nie był Uche na żadnym zakręcie kariery bo jej jeszcze nie zaczął. Makinwa to schodzący weteran. A przypuszczam również że spory leń... dlatego nie gra w Lazio. Owszem, jest szansa że mógłby błysnąć u nas, ale porównanie Uche i Makinwa nietrafione.
Lepiej porównać Makinwe do Ba (jeśli już)
Uche można porównać do Marcelo - obaj przychodzili do Wisły będąc na dorobku a nie schyłku karier. Markus nie nadużywaj porównań do Uche kiedy są one nieadekwatne.
|
Porównanie jest adekwatne. Piłkarz starszy od Uche czy Marcelo wcale nie musi byc od razu "zgnuśniałym weteranem i leniem". Ani "schodzącym weteranem". To tylko Twoja własna spekulacja, a nie żaden pewnik, na którym cokolwiek można opierać i przesądzać.
Mankinwa prezentuje się nawet lepiej od nich pod względem doświadczenia i ogrania międzynarodowego (mówię o momencie, w którym przychodzili do Wisły). Nie ma żadnych podstaw zaocznie przekreślać wartość tego ewentualnego transferu. Może być z nim różnie - znakomity ruch, lub kolejne pudło. Ale szanse na to pierwsze są znaczne.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"