|
Kompletnie nie przepadam za jednymi i drugimi. Do Korei to się zraziłem jeszcze w 2002 jak sędziowie "drukowali" im mecze z Włochami i Hiszpanią. Greków znowu zawsze za ten "antyfutbol" z 2004 zapamiętam. Nie wiem, niech będzie tu nudne 0-0 i niech po trzech meczach wracają i jedni i drudzy do domu.
|