Mareq napisał(a):

|
A tym problemem jest to , czy opowiadanie(na kilka dni przed II turą wyborów prezydenckich) przez polityka ze sztabu jednego kandydata , o tym że jakoby istnieje plotka z wiarygodnego źródła mówiąca , że dziadek kontrkandydata ochotniczo zgłosił się do wehrmachtu , jest ciosem poniżej pasa niegodnym w debacie politycznej , czy takim ciosem nie jest.
|
A to jakby powiedział dwa tygodnie przed pierwszą turą że na 100% dziadek Tuska był zwerbowany do wehrmachtu. by było dla Ciebie Ok. ? Zresztą w czym problem ? Każdy dobrze wie że Tusk jest pro światowym wazeliniarzem. Unia jest zajebista, Niemcy to nasi bracia, a Rosjanie to nasi najlepsi przyjaciele. Nie raz i nie dwa udowodnił swoją miłość do obcych narodów.
A czy ciosem ponieżej pasa nie jest zachowanie Palikota? czy on jest godny aby być politykiem i zabierać w niej głos ?
ps,
Kandydat na prezydenta powinien mieć nienaganną przeszłość i powinna być ona podana opini publicznej a wcześniej oczywiście zweryfikowana. Informacja że dziadek był wcielony do wehrmachtu to dla mnie jest ważna informacja gdyż to są jego korzenie i nie powininen się ich wstydzieć. Mógł nawet oprzeć o ten fakt swoją kampanię: " mój dziadek był siłą wcielony ale ja po latach wybaczam niemcom, powinniśmy zapomnieć o przeszłośći i wspónie wybaczyć tak jak ja wybaczyłem" a jego reakcja... wszyscy widzieli jaka była.