Wyświetl pojedynczy post
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7716
Stary 12.06.2010, 01:42
Cytat:
Zauważ łaskawie, że ja Ci nie narzucam swojego punktu widzenia i pozostawiam Tobie prawo do Twojego punktu widzenia.
Zauważyłem...
,,jeszcze raz proszę zaprzestać mataczyć lub błaznować''

Cytat:
ale niestety ty mi zarzucasz jakieś kolejne podłości, typu antyniemiecka gierka wyborcza, co stawia Cię w innej pozycji, niż moja tutaj postawa, w której, ja Ci nic nie zarzucam i nic Ci nie narzucam, przynajmniej do tej pory.
Nie zarzucam Ci żadnej antyniemieckiej gierki wyborczej. Pisałem czemu służyło puszczenie ploty w szerszy obieg medialny , dokonane przez jednego ze sztabowców Lecha Kaczyńskiego.
Nie ma to nic wspólnego z Twoją osobą.

Cytat:
Przykład z kruczkami prawnymi o odszkodowania, jest nietrafny a już cytat z przymusowego obywatelstwa wolnego Gdańska abstrakcyjny. Idąc tym tropem wszyscy obywatele okupowanej Polski byli przymusowymi Niemcami polskiego pochodzenia, chodźby z powodu posługiwania się dowodami tożsamosci niemieckich władz a nie polskich.

Mieszanie przez Ciebie pocztowców z dziadkiem Tuska jest dopiero nieporównywalnym wręcz nietaktem ,nawet wobec zarzutu co do mojego przykładu, przez Ciebie oprotestowanego.
Znów źle coś odebrałeś.
Cały fragment o pocztowcach nie ma w naszej dyskusji żadnego znaczenia. Chodzi tylko i wyłącznie o pogrubiony tekst. Który zresztą też ma nikłe znaczenia , bo jedynie może być jakąś formą odpowiedzi na pytanie o tym jak traktowali(w sensie obywatelstwa) go Niemcy . Co również (jak już zresztą wspomniałem wcześniej) nie wnosi nic do sprawy , ponieważ problem spoczywa gdzie indziej.
A tym problemem jest to , czy opowiadanie(na kilka dni przed II turą wyborów prezydenckich) przez polityka ze sztabu jednego kandydata , o tym że jakoby istnieje plotka z wiarygodnego źródła mówiąca , że dziadek kontrkandydata ochotniczo zgłosił się do wehrmachtu , jest ciosem poniżej pasa niegodnym w debacie politycznej , czy takim ciosem nie jest.

Cytat:
O jakich barykadach, na które ja mam rzekomo porywać tłumy ?
O barykadach prawdy Twojej.
Po pprostu nie lubię jak ktoś bardzo chce , żeby wyszło na jego zdanie i posługuje się słowem ,,estetycznym'' - ale nie merytoryczny.
Dorzucanie do wątku spraw pozornie związanych , ale faktycznie zupełnie pustych merytorycznie w odniesieniu do sedna dyskusji , jest właśnie czymś takim.
Oczywiście piszę tutaj o fragmencie posta , który dotyczył tego jak przez rodziny ofiar był odbierany ,,Kapo'' .


EDITA

Cytat:
Mareq - poddaje się, bo nie mam ochoty na ciąg dalszy dysertacji naukowej o sztuce karmienia owiec modlitwą zastępczą.
No właśnie
O tym pisałem w ostatnim fragmencie przed edycją. Na mnie takie sztuczki nie działają. Tylko , że raczej nie na mnie są one skierowane
Ostatnio edytowane przez Mareq : 12.06.2010 o godz. 02:07.