Wyświetl pojedynczy post
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7714
Stary 11.06.2010, 23:27
Cytat:
Czy wiesz kolego, że na terenach okupacyjnych w Polsce, aby wstąpić do armii hitlerowskiej, należało absolutnie udowodnić swoją niemieckość ? Idąc tym śladem, należy zadać sobie pytanie - czy w takim razie możliwe było wcielenie nie Niemca do armii hitlerowskiej, inaczej niż na zasadach ochotniczych ? A jeśli odpowiedź brzmi, że nie można było, to nasuwa się drugi wniosek, ze jeśli wcielenie było przymusowe, to świadczy ono wyłącznie o tym, ze dziadek Tuska nie był Polakiem lub przynajmniej nie był przez Niemców za takiego uważany.
,,

,,Przypomnijmy: droga do odszkodowań dla pocztowców była bardzo długa. Niemieckie wladze, nawet po wyroku sądu, piętrzyły przeszkody, by nie wypłacić pieniędzy rodzinom zamordowanym. W sprawę zaangażoli się m.in. prawnicy niemieccy i polscy. Andrzej Remin i Hans Juergen Groth odkryli w archiwach ustawę wydaną przez Adolfa Hitlera 1 września 1939 r. Według niej, obywatele Wolnego Miasta Gdańska stawali się automatycznie obywatelami III Rzeszy. Oznacza to, że niemiecki sąd dokonał mordu sądowego na swoich obywatelach a więc niemieckie państwo jest odpowiedzialne za bezprawne czyny swoich urzędników. W świetle niemieckiego prawa, państwo musi za to wypłacić odszkodowania. Miesiąc temu sąd przyznał odszkodowania rodzinom poległych bohaterów.''

Co mnie interesuje za kogo on był uważany przez Niemców ?
Po co te zagrywki z odwracaniem kota ogonem ?
Chodzi o to , że inaczej odbieramy człowieka , który wstąpił do wehrmachtu na ochotnika , a inaczej tego który został tam wcielony siłą . Opuszczam już denne zestawianie tych faktów z antyniemiecką gierką wyborczą.

Cytat:
I tak oto, z faktu historycznego oraz obowiązku rzetejnej informacji wyborczej o kandydacie, stawiasz wraz PO informacje o takimfakcie oraz osobę ją przedstawiającą, za przestępce winnego nadinterpretacji nic nie znaczącego szczególu i w efekcie winnego pomówienia. Brawo za wyrafinowany szczyt bezczelności wobec meritum sprawy i sprowadzenie dyskusji o tym fakcie historycznym do poziomu abstrakcji i rozmydlenia sprawy.
Kurski dzieląc się ze światem tą informacją , dokonał przedstawienia jej w sposób znacząco odbiegający od prawdy na niekorzyść swojego przeciwnika politycznego.
Jeżeli dla Ciebie to czy ktoś wstąpił do wehrmachtu na ochotnika , czy został do niego wzięty za mordę , jest ,,nic nie znaczącym szczegółem'' , to dla mnie dyskusja z Tobą o ,,dziadku z wehrmachtu'' jest również nic nie znacząca i tymi o to słowami ją kończę.

Cytat:
A jak myślisz, czy Miro, Zbychu i Grześ wraz z hazardzistami, tworzyli układ przyjaciól czy jeszcze czegoś innego, no i nie dziw się nielicznym odważnym, gdy widzą, że Kamiński leży a oni skaczą mu po głowie ?
Wyraziłem jakieś swoje zdziwnienie odnośnie tzw. odważnych ? Bardzo ciekawe kiedy , jak i gdzie ?
Wiem , że to sprawa błaha i merytorycznie wątła , ale jako że wyjeżdzasz mi nagle skacząc z kwiatka na kwiatek z jakimiś Mirem , zbychem i grzesiem , to czuje się upoważniony do podtrzymywania tego stylu dyskusji.

Cytat:
A co do studentów, to zobaczymy,
Nie da się ukryć

EDYTA:


Cytat:
tak jakby tłumaczyć, że bycie kapo w obozach koncentracyjnych, miało zrozumienie u ofiar tych obozów oraz ich rodzin, lub , że w ogóle dla nich nie miało to jakiegokolwiek znaczenia.
Kapo z obozu , no , no...
Jest u kolegi kota ta siła . Ta siła która językiem powiedzie lud na barykady
Chciałem zauważyć , że nie oceniamy tej sytuacji z perspektywy ofiar , tylko z perspektywy części opinii publicznej mającej bardzo wielki apetyt na germanofilów.
Proszę więc ofiary zostawić w spokoju i nie mieszać ich do tej dyskusji , naprawdę nie warto.
Ostatnio edytowane przez Mareq : 12.06.2010 o godz. 00:10.