|
Jak ktoś mi mówi że wolałby siedzieć w poznaniu i tam grać we "wspaniałym" polskim klubie i zarabiać 200tys E rocznie ( koło 0,8 mln zł) a wyjechać do Aten gdzie ćwiczyć z profesjonalnym sztabem(uciec od PZPN byle dalej) grać z zawodnikami o poziomie nieporównywalnie lepszym niż w naszej ekstraklasie i kosić po 600tys E rocznie (czyli lekką ręką 2,5 mln zł) już pomijając aspekty klimatu i ogólnie środowiska to śmiem twierdzić że żadna racjonalna rozmowa z taką osobą nie ma sensu!! Bo pomimo tego że ciężko mi sobie wyobrazić bańkę polskich nowych tak zawód to zawód i różnica w zarobkach na poziomie o 100-200% więcej robi swoje !! to nie jest 20-30 % a prawie 3krotne zarobki 3sezony za granicą to finansowe 9 w Polsce!! Dziękuje dobranoc!
|