dostuffca napisał(a):

|
Nie przesadzajmy w gloryfikowaniem człowieka - był niezłym prezydentem, ale jego mit i "wielkość" opierają się głównie na wspaniałym wizerunku medialnym (pierwsza debata telewizyjna i pokonanie Nixona) oraz na szybkiej i tragicznej śmierci.
|
A czy to przypadkiem JFK nie był autorem doktryny obustronnego wyniszczenia?
Mnie osobiście akurat cieszy, że fakt jego katolicyzmu nie jest zbyt często przypominany.
Mareq napisał(a):

Nie no Mareq, świeżynka! 2007 rok !!
Masz coś JESZCZE świeższego?
Dajmy na to - sprzed dwóch lat
Teraz to Ziobrę mają przeprosić