|
harimata
fajnie byłoby gdyby LK zginął w takiej estymie jak Kennedy i z takim statusem narodowym, najgorsze jest jednak to, że tak nie było. Naszło Cię bo Cię naszło - ale w Polsce to my o takim micie jak Kennedy możemy tylko pomarzyć.
Bądźmy szczerzy - LK to był również mój prezydent - ale tylko dlatego, że cała reszta hołoty nie nadaje się nawet na to aby być sprzątaczkami w instytucjach państwowych - natomiast LK nawet nie sięgał piętom mitu Kennediego.
Z prostego powodu - w Polsce nie ma elity przez duże E w sensie mężów stanu - Kaczyński do takiej nie należał ponieważ wybijał sie ledwie ponad swój polityczny stołek.
Także bardzo fałszywe są Twoje marzenia moim zdaniem
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
|