PL napisał(a):

|
Otóż to. Coraz bardziej się przekonuje, że to nie wina PO, nie wina PiS, ale kiepska oferta stworzona przez miejskich urzędników sprawiła, że nie mamy EURO w Krakowie. Wystarczy spojrzeć na jakość odpowiedzi jakiej udzielają w interpelacjach radnego Olszówki. Po każdej takiej interpelacji trzeba zadawać dziesiątki nowych pytań bo nie potrafią konkretnie i precyzyjnie udzielić odpowiedzi.
|
Wystarczy zapytać panów posłów pochodzących z Krakowa i pana prezydenta co zrobili, żeby to EURO odbyło się w tym mieście. Panowie Gowin i Fedorowicz z czystym sumieniem mogą odpowiedzieć "Nie zrobiłem ****a nic". To samo może powiedzieć Majcher. Słynny był wywiad z kimś z organizatorów, więc pewnie z PZPN, w którym mówił, jak prezydent Wrocławia wydzwaniał do niego codziennie wychwalając swoje miasto i prosząc o szansę na organizację turnieju. W tym samym czasie Majcher pewnie się opierdalał i czekał, bo przecież "Nam się należy, my jesteśmy Kraków". Uważam, że pod kilkoma względami dobrze się stało, że zostali (śmy) zbyci. Leseferyzm i podejście "Bo tak" doprowadzi nas do dupy, co pokazała sprawa EURO, a teraz pokazuje sprawa budowy stadionu, którą z Wisły SA nie zainteresował się przez te lata (!!!) nikt, a jak już Basałaj się udał do UM, to dowiedział się, że budowa jest w dupie, co dla wielu kibiców było OCZYWISTE od, nie wiem, października? Listopada? "Działacze" Wisły są winni wałów odchodzących przy budowie tego stadionu, tak samo jak Majcher i politycy zajmujący się/ pochodzący z Krakowa są winni utracie EURO. A cierpimy na tym oczywiście my, kibice.