someonewisp napisał(a):

|
A kto z was się przejmuje tym pajacem Smudą? Małecki nawet nie zagrał dłużej niż 1 minutę więc nie wiem jako można go po tym oceniać? Ważne, że ten wielki treneiro sam lobbuje swoich ulubionych kopaczy - byłych i obecnych piłkarzy Lecha (w wyjściowej jedenastce na mecz z Hiszpanią - 5). Ogólnie powinniśmy martwić się o własne tyłki a tą pseudoreprezentacją nie zaprzątać sobie głowy. Następnym razem jak Małecki dostanie powołanie od niego, niech pokarze środkowy palec i odmówi. Po co tracić urlop na tą bandę nierobów?
|
Smuda pajac bo nie wystawil biednego Patryczka.
Mysle, ze zrobil to z premedytacja, to miala byc dla Maleckiego lekcja pokory i jak chce zaistniesc w tej kadrze to musie zacisnac zeby, przyjac to na klate i wziac sie do roboty - jak zacznie znowu narzekac w prasie to w tej kadrze zostanie skreslony.
Ogladajac ostatni mecz Wisly z Odra doszedlem to wniosku, ze wg. Maleckiego jedynie sluszne rozegranie taktyczne to pilka do
mnie, a jak nie to pretensje, machanie lapami czy krzyk. Szczerze jakbym mial grac z tak irytujacym kolesiem w jednej druzynie
to wolalbym przylutowac z dystansu niz mu podac nawet gdybym widzial go na lepszej pozycji. Gdyby byl taki dobry faktycznie
to by koledzue do niego grali czesciej tak jak do Kuby kiedys.
Mielcarski powiedzial kiedys na temat Iwanskiego, ze nie jest prawdziwym liderem Legii, ze zamiast kogos pochwalic, zmoblizowac za probe jakiegos zagrania nawet nieudanego tylko krzyczy i opieprza, a to wprowadza niepotrzebna
nerwowosc na boisku i psuje atmosfere. To samo tyczy sie Maleckiego w Wisle.