Mareq napisał(a):

|
co za człowiek... buahahahah
|
Można po polsku?
Mareq napisał(a):

Winny , niewinny . Dla mnie jest to raczej kwestia śmieszności , a nie winy. Narzekając na poziom prezentowany przez Palikota , zamiast gościa olać , wrzuca jego obrazek do podpisu , tym samym reklamując ( reklama nie musi być wcale pozytywna , ma na celu utrwalenie rozpoznawalności) jego błazenady.
ROZUMIESZ ? Bo jaśniej już tego przedstawiać nie będę .
|
Gdyby zwykłe olanie go było rozwiązaniem, to problem by nie istniał. Niestety, Palikot nie jest zawieszony w próżni, to jeden z trybików PR-owskich PO.
Mareq napisał(a):

|
Jest mi wstyd za tego pseudo polityka Palikota , ten człowiek nic nie oferuje merytorycznego . Jest mi szkoda elektoratu PO , że muszą się wstydzić za taką osobę.
|
Do niedawna Palikot to był "inteligentny szyderca", teraz nagle stał się prześladowcą elektoratu PO? Może jeszcze powiesz, że działa wbrew kierownictwu partii? Bez jaj.
Mareq napisał(a):

Poziomu prezentowanego przez PO...
Taki dziadek z wehrmachtu , to też było dzieło PO
Wyzywanie ludzi od Zomowców , to też był dyskurs prezentowany przez PO itd. itp.
Normalnie baranki , polityczni pacyfiści z PiSu demolowane przez tą zbrodniczą hołotę z Platformy.
Pisałeś coś o przyzwoitości na początku swojego posta?
|
"A u was biją murzynów".
Problem w tym, że nie biją, a bili, podczas gdy PO nadal uskutecznia medialny ściek w wykonaniu Bartoszewskiego, Niesiołowskiego i Palikota. Choć uczciwie trzeba przyznać, że wczesniej dokonania tez mieli nieliche, począwszy od HG-W w hospicjum, poprzez Stazi Grasia aż do "autostrad śmierci" w słynnej reklamówce
PO nie było przygotowane na jakąkolwiek kampanię nie polegającą na obrzucaniu PiS-u fekaliami, więc w geście rozpaczy postawili wszystko na sprawdzone metody - takie jak "prowokacja" Palikota. Nie udało się.
Fajnie, że nie doszło do zadymy między gówniarzami z obu wieców, ale to jedyny pozytyw i to bardzo relatywny.
Widzisz, problem nie polega na tym, że PO szkodzi PiS-owi. Wręcz przeciwnie - robi Kaczyńskiemu kampanię, o której nikt nie śmiałby marzyć. Pomijając wpadki Komorowskiego, który kompromituje się co chwila wypowiedziami albo zwyczajnie niezręcznymi, albo wręcz głupimi, to wszystkie te ataki są wyjątkowo nieudolne. Sztab Kaczyńskiego nie musi robić nic, tak mocno spece z Platformy pracują nad tym, żeby niezdecydowanym obrzydzić swojego kandydata.
Kiedy więc piszę o tym, że PO psuje debatę publiczną, to wcale nie użalam się nad PiS-em. Im ta hucpa nie tylko nie szkodzi, a wręcz pomaga.