http://wybory.onet.pl/prezydenckie-2...ktualnosc.html
Czuje w kościach, że może to być przełomowy moment "kampanii"...
To, że spięcia (choćby słowne wyzwiska Palikota) będą to więcej jak pewne. Nie, że Kaczyński będzie wyzywał- jego wyczula i nie da się sprowokować. Prędzej część z jego elektoratu. I pójdzie w świat fama o prostactwie itp. Gdyby to był wiec z udziałem np. Rostowskiego czy innego Michała Boni to ok. Ale Janusz wzbudzi agresję.
Swoją drogą to nie pierwszy taki myk PO. Pamiętam jak rok temu na spotkanie Z. Ziobro z wyborcami w Nowohuckim Centrum Kultury przyszły niezapowiedzianie Róża Thun i Senyszyn
http://www.tvn24.pl/0,1603398,0,1,cz...wiadomosc.html
Lud to kupi. Bardzo to sprytne ze strony Platformy.