|
Lorddavy faktycznie grajmy tylko ze słabymi i średnimi drużnami. Co z tego, że na ME w 2012 będziemy mieli w grupie drużyny o klasie zbliżonej do Hiszpanii, przynajmniej do tego czasu będziemy wszyscy w dobrych humorach, bo przecież wygraliśmy z Węgrami i Litwinami.
Moim zdaniem takich meczów jak ten wczorajszy trzeba nam jak najwięcej. Anglicy bardzo trafnie nazywają takie sytuacje "reality checks". Wczoraj dowiedzieliśmy się w jakim jesteśmy miejscu. Hiszpanie pokazali nam, ale przede wszystkim piłkarzom (tak, to Ci, którzy sami siebie wyceniają na grube miliony €), działaczom (którzy są święcie przekonani, że kadra jest w doskonałej formie) i dziennikarzom (za pół roku zaczną się pojawiać teksty, żę będziemy czarnym koniem ME), że z tak grającą reprezentacją za dwa lata znowu rozegramy trzy mecze- otwarcia, o wszystko i o honor.
Lorddavy pisze, że wczoraj mieliśmy do czynienia z blamażem. Dużo bardziej wolę by ten blamaż nastąpił teraz niż żebym miał to samo przeżywać za dwa lata.
Tekstu o tym, że gdyby z Hiszpanami zagrały nasze gwiazdy- Mały, Brożki czy Głowa, już nawet nie chce mi się komentować. Powiem Ci tylko żebyś sobie przypomniał jakie wyniki osiągaliśmy z drużynami, w których grali nie istniejący wczoraj Nowak, Lewandowski, Mierzejewski.
Podsumowując, życzyłbym sobie, żebyśmy kolejnych kilka meczów zagrali na podobnym poziomie i znowu wysoko przegrali. Tylko wtedy można liczyć na to, że pojawi się impuls do zmian. A co do tego, że gruntowne zmiany są niezbędne chyba wszyscy się zgadzamy.
|