MCDave napisał(a):

|
To jest bzdura. MSZ nie miał obowiązku tego przygotowywać i nikt czegoś takiego nie praktykuje. JEDREK chyba powoli zaczynasz przesadzać. Nie podejrzewam Cię o znajomość procedur lotniczych (tak jak zresztą całej reszty tego forum) natomiast widzę, że jeden mądrzejszy od drugiego, a każda ocena konsultowana jest najpierw z wewnętrznym światopoglądem politycznym. Wrzućcie na luz, bo coś mi się wydaje, że nawet gdybyście dostali czarno na białym niepodważalne dowody przyczyn katastrofy, to gdyby były niezgodne z Waszym "widzimisie" uznalibyście to za kolejny spisek, oszustwo i działalność obcego wywiadu.[...]
|
http://fakty.interia.pl/polska/news/...gatora,1489896
"[...]
Jednocześnie zaznaczył, że wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Katyniu była przygotowywana od strony logistyki i bezpieczeństwa lotów tak samo, jak wcześniejsza wizyta premiera Donalda Tuska. Sikorski był pytany także, czy jest normalne, że dyrektor protokołu dyplomatycznego prowadzi podczas lotu rozmowy z załogą.[...]
Według szefa dyplomacji, kontakty
dyrektora protokołu z załogą to rzecz normalna, gdyż - jak tłumaczył -
jest on odpowiedzialny za logistykę oraz za komunikację z osobą, którą obsługuje, czyli tym razem z prezydentem. "I jeśli jest jakieś obsunięcie się terminu, to jest rzeczą naturalną, że dyrektor protokołu jest pierwszą osobą, która to wie i przekazuje taką informację osobie, którą obsługuje. W tym przypadku głowie państwa" - mówił Sikorski.
Dopytywany, czy były przygotowane inne lotniska (m.in. w Witebsku) w razie braku możliwości wylądowania w Smoleńsku odparł, że "ewidentnie tak", skoro były propozycje, aby tam alternatywnie lecieć.[...]"
MCDave chyba powoli zaczynasz przesadzać. Nie podejrzewam Cię o znajomość obowiązków wchodzących w obszar MSZ, natomiast widzę, że próbujesz być mądrzejszy w tej kwestii od szefa polskiej dyplomacji. Może zgłoś się do niego żeby uzgodnić jednolitą wersję

.
Nim to jednak zrobisz, zanim także zaczniesz komentować moje posty, zarzucając mi cokolwiek, racz się zapoznać z oficjalnymi dokumentami znajdującymi się w linku który wrzuciłem w swoim wcześniejszym poście. W innym przypadku dyskusja z Tobą mija się z celem, bowiem wygląda na zasadzie "gadał dziad do obrazu, a obraz do niego ani razu".