Pan Jotka napisał(a):

|
Oni nie podrabiali.Zapłacili Czechom za możliwość używania nazwy piwa. Samo piwo nie ma z tym czeskim NIC WSPÓLNEGO. Siki Weroniki jak mawiała moja śp. Babcia. Prawdziwy czeski Budweiser sprzedawany jest w USA jako Budovar i smakuje jak trzeba.
|
To nie było do końca tak, jak mówisz. Ktoś z Ameryki wykradł nazwę i ponoć recepturę, którą zastosowano w Stanach. Ludzie z czeskiego Budweisera trochę się wkurzyli, bo nie mieli zastrzeżonej nazwy dotąd. Sprawa była rozstrzygana gdzieś w trybunałach.
Ten, o którym mówimy czyli amerykański, potocznie jest nazywany Bud, niestety często mylony z Budweiserem.
Nie ma sensu się sprzeczać na ten temat, bo nazwa pochodzi od Budejovic, gdzie powstał browar tego piwa.