Zauważyłem w dzisiejszych programach, że tzw. "niezależni publicyści" postanowili przypuścić zmasowany atak wyborczy wszem i wobec oznajmiając tzw. "prawdę objawioną", iż z opublikowanych stenogramów jednoznacznie wynika, iż winnym katastrofy smoleńskiej jest Prezydent Kaczyński, który wywarł bezpośrednią czy też pośrednią presję na pilotów zmuszając ich do popełnienia samobójstwa w imię wypełnienia misji za wszelką cenę. Jednym z wyznawców tejże teorii są m.in. publicysta GieWu Waldemar Kuczyński, który swoje teorie i hipotezy snuł w programie potakującego mu Lisa (gościem był także dziennikarz Rzepy Magierowski, w sumie wyglądał na zdębiałego wynurzeniami siwobrodego staruszka). Kolejnymi wyznawcami teorii o winie Prezydenta są, a jakże dziennikarze TVN Sekielski i Morozowski, którym tym razem potakiwał były Premier SLD Miller, kiedy to wysnuwali daleko idące wnioski, że przecież do kabiny pilota można przejść jedynie przez salonkę Prezydenta, do której przecież nikt nawet generał bez zaproszenia Prezia wejść nie może. Stąd też wniosek Prezydent zmusił generała Błasika do interwencji w kabinie pilotów, ten zaś zmusił lotników-kamikadze do lądowania za wszelką cenę.
Nie będę się rozwodził nad tymi teoriami, które wobec zawartości stenogramów (przynajmniej na tą chwilę), o kant dupy można sobie roz.... Słowa w nich bowiem nie ma, ani cienia nacisku jakiegokolwiek.
Natomiast dla równowagi link do ciekawej rozkminki, równie dla mnie prawdopodobnej jak i rozkminki szanownych "niezależnych dziennikarzy i publicystów".
http://lazacylazarz.blogspot.com/201...uhrer-kat.html
Dlaczego skoro w tą wielce ciekawą fabułę nie wierzę zamieszczam link do niej

Otóż autor zadał sobie wiele trudu i wzbogacił swoje przemyślenia kopiami bardzo ważnych dokumentów, które w moim przynajmniej odczuciu kilka kwestii wyjaśniają. Przede wszystkim autor wraz z dokumentami i artykułami z tegoż okresu obrazuje jak dochodziło do rozgrywania polskiego Prezydenta przez polskiego Premiera przy współudziale Rosjan (Premiera Putina i Ambasadora Grinina).
Kolejna sprawa to w świetle przedstawionych dokumentów bezspornym wydaje się fakt, iż za organizację wizyty głowy Naszego Państwa w Rosji byli przedstawiciele MSZ-tu w tym śp. Podsekretarz Stanu Kremer i śp. dyrektor protokołu Kazana. Tak więc to polski MSZ miał w obowiązku przygotować na wszelki wypadek zapasowe lotnisko jak i przejazd z niego do Katynia. Tutaj idąc tropem snucia hipotez przez "niezależnych dziennikarzy", można byłoby wysnuć teorię, iż dyrektor Kazana mówiąc "no to mamy problem" przyznawał, iż nie zostal przygotowany wariant transportu delegacji z lotnisk zapasowych i to być może On..., ale dalej cicho sza, nie jestem "niezależnym dziennikarzem" i wolę poczekać na fakty niźli snuć hipotezy.
Przyznać także wypada, iż to Kancelaria Prezydenta zapraszała do samolotu, co ciekawe w przypadku posłów na prośbę marszałka Komorowskiego zarezerwowanych zostało 12 miejsc dla przedstawicieli klubów parlamentarnych.
Dość intrygująco wygląda także rozkminka z datą orędzia marszałka PO prezydenta, aczkolwiek z racji tego, iż jestem informatycznym laikiem nie podejmuję się oceniać czy może to być manipulacja, czy też nie. Miłej lektury życzę.