SpoXsteR napisał(a):

Cupial to wlasciciel klubu do jasnej ciasnej.. to z kim ma to konsultowac ?
to chyba logiczne ze jak ma jakas wizje, pomysl, kogos na jakies stanowisko to musi to skonsultowac z numerem jeden - czyli Cupialem..
Przeciez nie moze sobie zatrudniac kogo chce, robic co chce, bez zgody wlasciciela.. znacie takie przypadki na swiecie? za takie numery zostalby wypier.. z klubu na zbity pysk , nie doszukujcie sie teorii spiskowych bo w tym nie ma nic nadzwyczajnego..
|
Którego to Cupiała większość czasu nie ma. Więc prezes, tak jak jego poprzednicy z resztą skazany będzie na RN, która może decydowac o działaniach klubu pod nieobecność właściciela. Ale siędo tego zbytnio nie garnie. Raz, co ich piłka obchodzi, oni są tu z musu, a znają się na kablach. Dwa, po co narażać się na giew w razie niepowodzenia ? Lepiej byc neutralnym, jak nic nie robisz, to się nie pomylisz

I tak będą go wodzić za nos, aż będzie za późno. To jest chyba napowazniejszy problem tego systemu.