laxa napisał(a):

|
A mnie się wydawało, że menadżer żyruje na zawodniku, negocjuje jego kontrakt (im więcej wyciśnie tym lepiej dla niego) i z tego tytułu dostaje prowizję. Dodatkowo może mu załatwiać występy w reklamach (u nas jak na razie z tym krucho), pomaga w inwestowaniu pieniędzy itp.
|
Też mi się tak wydawało, ale widać są tacy znawcy, którzy wiedzą lepiej. Zawodnik, a nie klub, podpisuje kontrakt/umowę z menago i w nim powinny być jasno określone zasady tej współpracy. Jeśli przykładowo agent negocjuje z klubem nowy kontrakt, to reprezentuje tym samym interes zawodnika i stara się aby uzyskał on możliwie jak najwyższy kontrakt i ewentualne wynagrodzenie otrzymuje od zawodnika, a nie klubu. Często jest tak, że zawodnik dostaje jakąś określoną sumkę za podpis i jakiś % z tego odpala agentowi.
Konrad Gołoś: Czasami potrzeba momentu, w którym trener naprawdę na ciebie postawi. Jeśli wiesz, że masz zaufanie trenera i kolegów, wtedy też się rozwijasz. Nabierasz pewności. Czasami jest tak, że młody zawodnik idąc do jakiegoś klubu po prostu traci pewność i trudno jest to odbudować.