Wyświetl pojedynczy post
Pan Jotka
Senior Member
 
 
Od: 12.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24433
Stary 07.06.2010, 08:43
Sopranos napisał(a):Wyświetl post
Menadżerom płaci się za określone działania. Czyli jeśli przyprowadzi zawodnika bez kontraktu (casus Marcelo - tutaj klub zapłacił i jak widać nie miał obiekcji), jeśli menadżer nawiąże kontakt z klubem zagranicznym i "wzbudzi" u niego zainteresowanie zawodnikiem lub jeśli w kontrakcie zawodnika są stosowne zapisy o konkretnym % z transferu dla menadżera (vide casus Lewandowskiego). Natomiast nie płaci się menadżerom jeśli klub ma skautów (nie mówię tu o Wiśle) i sam wypatrzy zawodnika, a do tego we własnym zakresie przekona go do transferu.

Wszystko zależy więc od tego czy Navas został Wiśle przedstawiony przez jakiegoś menadżera (obstawiam, że tak) czy też jakimś cudem wyszperany przez osoby, które w naszym klubie są odpowiedzialne za transfery. Natomiast nie jest tak, że menadżerom płaci się zawsze, niezależnie od tego jak przebiega transfer.
Tak.Kapka go wypatrzył podczas wakacji w Kostaryce Pilkarz ma po to managera żeby ten prowadził jego sprawy. Podstawe wynagrodzenia stanowią tzw.procenty od transferu piłkarza i od jego kontraktu(PROWIZJA).A w miedzy czasie pilkarze nie placa managerom, a korzystają z ich usług na każdym kroku. Zatem do czego zmierzam.Albo podczas transferu manager dostaje pieniądze bezpośrednio od klubu kupującego, albo piłkarz bierze pieniądze za podpis kontraktu i przekazuje managerowi. Dlatego żadne tłumaczenie w stylu: on przedstawiał lub nie-nie mają znaczenia.
Skoro wakacje i można pobajdurzyć kogo kupimy to następny gwiazdor przymierzany do Wisły: Mario Djurdjevski.I wszytsko byloby fajnie, ale koles ma ważny kontrakt i wyceniają go na 1.2 euro.Zatem jak zwykle skończy sie na strzepieniu języka i usłyszymy, że zawodnik miał za duże wymagania albo manager zły. Jesteśmy nygusami finansowymi na dzięń dzisiejszy i zastanawiam się, który to pracownik klubu puszcza takie farmazony na temat transferów.
Odpowiedz cytując