ponury napisał(a):

|
Ale, na Boga, jak to jest, że telewizje wpierają milionom ludzi w Polsce, że kandydatów jest tylko dwóch na podstawie ankiet w których udział bierze "reprezentatywna" grupa 1000 osób ?
|
Też mi sie to nie podoba. Ale taka jest rzeczywistość - czyja władza tego media. A, że media są 4 władzą to koło się zamyka.
Gdyby to ode mnie zależało to rejestrowałbym kandydatów którzy zebrali 100 tys podpisów i na konferencji dawał króki komunikat "Kandydują X, Y i Z, wszyscy spełnili wymogi formalne". Bez podawania, że Lech zebrał 1,7 mln a Korwin ponad setke - to też jest manipulacja...
Tak samo zakazałbym publikowania sondażów - bo w sumie czemu one służą? Powinny być debaty programowe w tv z wszystkimi kandydatami i tyle. Zasaidającymi alfabetycznie i spokój, a nie wg "poparcia ludu" (jak dziś słyszę o debacie z udziałem tylko Lecha, Bronisława, Grzegorza i Waldemara w TVP 3 to krew mnie zalewa...
Ale nie ja ustalam reguły gry
Cytat:
A młodzieżówki choćby JKM mobilizują się wyszukując wszelkie wirtualne ankiety aby sztucznie podbić poparcie ?
|
1) Jedna osoba może oddać wiele głosów, kwestia chęci. Tak, niektórzy mają chęci i się mobilizują. Tak, by sztucznie podbić poparcie. Wolno im.
2) W sondach internetowych (zwłaszcza na fejsbukach i innych naszychklasach) przeważnie udzielają się młodzi, starszych jak na lekarstwo.
Reasumując - o kant d**y rozbić ich wiarygodność.
Dlatego bardziej wierzę ankietom z tv. Mimo wszystko generalnie mają odbicie w rzeczywistości - przekonamy się za 2 tygodnie, ale wynik w okolicach 3% dla J.K-M uznam za sensację. Przytaczane w ankiecie 13 to śmiech na sali, podobnie zresztą jak wszelkie wyniki poniżej 30 na Komorowskiego. 30% to głosuje na kandydata PO z zasady, choćby był nim Jarosław Kaczyński
