maci0s napisał(a):

Panowie to nie chodzi o ten październik...
Wisła jest gotowa zapłacić sume odstępnego klubowi Navasa i wziąc go teraz oczywiście w granicach rozsądku, problem z jego menadzerem... Wisła przyzwyczaiła już do tego ze przy transferach nie chce płacić menadzerom... Tak było np przy próbie transferu Lewandowskiego ( plus klauzule ktore chcieli, teraz wiemy jakie)...
Chodzi o to ze on ( menadzer Navasa) chce kasy dla klubu, dla zawodnika za podpis i dla siebie...
Wisła sie na to nie zgadza bo niby czemu ma płacić menadzerowi skoro płaci za transfer, no to menadzer stwierdził ze da sie zrobić zeby był bramkarz za darmo... (a pieniądze wezmą dla siebie?) Stąd całe zamieszanie...
Ale nadal jest duza szansa ze sie dogadają, tyle tylko, ze Navas nie jest jedyna opcja...
|
Na całym świecie za podpisanie kontraktu menadżerzy, podobnie jak zawodnicy inkasują "odrębne" określone kwoty, wiec takie tłumaczenia są kolejnym świadectwem braku profesjonalnego myślenia w klubie. Takie są zasady i zwyczaje. Istnieje różnica między płaceniem horrendalnych sum menadżerom, a nie płaceniem ich w ogóle, bo nasi dzialacze mają takie widzimisię.
Niestety, to Wisła musi dostosowywać się do świata, a nie świat do Wisły.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"