Wyświetl pojedynczy post
fialo
Senior Member
 
 
Od: 11.2006
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24362
Stary 06.06.2010, 12:01
Jak czytam jak ktoś mówi, że napastnik z rezerw Barcelony, w dodatku tak skuteczny, nie będzie dla nas wzmocnieniem to ogarnia mnie pusty śmiech, naprawdę. Ludzie ogarnijcie się, piłkarsko jesteśmy w Europie trzecim światem. Smutne, ale prawdziwe. Weźmy dwa przykłady z brzegu. Primo - Alvarez. Ledwie 20 meczów w Serie A, w drużynie, która zajęła ostatnie miejsce w lidze. Przyjeżdża do Polski. I co? Z miejsca staje się, według mnie, najlepszym prawym obrońcą w lidze, a przynajmniej jednym z najlepszych, mimo tego, że w Regginie nie zawsze miał miejsce nawet w pierwszym składzie. Przykład numer dwa. Iniaki Astiz. Rezerwy Osasuny, bez szans przebicia się do pierwszego składu, a rok w rok jest w jedenastce sezonu i myślę, że wszyscy z radością przyjęliby jego transfer do Wisły. Ludzie, czego wy chcecie? Żebyśmy penetrowali kadry zachodnich klubów i proponowali ich zawodnikom jakieś atrakcyjne warunki? Jak dla mnie nie tędy droga. Patrząc realnie nie mamy najmniejszych szans wyciągnąć żadnego zawodnika z kadry pierwszego zespołu z jakiejkolwiek zachodniej drużyny. Dlatego staranie się o najlepszego strzelca rezerw najlepszej drużyny świata, to i tak za wysoko jak dla nas, a wy jeszcze marudzicie. Inną kwestią jest to, że ostatnio w naszej polityce transferowej właśnie można zaobserwować taki trend - szukamy na zachodzie. Dlaczego? Naszymi głównymi targetami powinny być Bałkany, Słowacja, Czechy, Białoruś i przede wszystkim Ameryka Południowa i Środkowa. Tam powinniśmy zbudować sieć skautów, dokładnie obserwujących wybijających się graczy, których poźniej będziemy sprowadzać i sprzedawać z zyskiem na zachód. Inwestycja w skauting owszem wymaga dosyć sporych środków, ale patrząc długofalowo przynosi kolosalne zyski. Naprawdę warto wydać trochę kasy na skautów, żeby poźniej cieszyć się z milionów euro, które zachodnie kluby będą płacić za wyszukane przez nas perełki. No ale to są tylko moje pobożne życzenia. Na razie nasza "siatka" nazywa się Zdzisek Kapka. Żenada. Jarosz do roboty, to naprawdę wstyd jak wygląda nasza polityka transferowa. Zamiast dogłębnej analizy i weryfikacji umiejętności piłkarzy, my pozyskujemy ich na podstawie jakichś szemranych kolokacji klubowo-menedżerskich. Trochę Europy by się tu w tej kwestii przydało.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly

Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
Odpowiedz cytując