Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#730
Stary 05.06.2010, 07:53
Tak, według danych podanych przez stronę oficjalną Amiki Lewy ma 4-letni kontrakt. Tymczasem wedle tego, co można przeczytać o prawie Webstera dotyczy ono tylko kontraktów długoterminowych, czyli 4,5 letnich i dłuższych.

Ale pojawił się mały problem. We wczorajszym wywiadzie Kucharski mówi tak:
Cytat:
C.K.: Brak podpisów pod umową transferu do Borussii nie jest złym rozwiązaniem dla Roberta. Dla Lecha już tak, bo za rok ewentualna transakcja może być znacznie mniej korzystna finansowo. Gazeta: Brzmi jak szantaż wobec Lecha: nie puścicie go teraz, za rok dostaniecie za niego niewiele, bo Lewandowski będzie mógł odejść na mocy prawa Webstera za 150 tys. euro. C.K.: Takie są przepisy FIFA. Prezes Rutkowski zdaje sobie sprawę, że to może ostatni moment, kiedy dostanie za ten transfer wielomilionową kwotę.
Zakładam, że Czarek Kucharski wnikliwiej niż ja analizował przepisy FIFA. Bo to on, a nie ja ma zainkasować za ten transfer 450 tys. € Sądzę więc, że możemy mu zaufać w tej kwestii. To on ma rację, a ja się myliłem. Lewy może za rok skorzystać z prawa Webstera.

Problem z Lewandowskim jest także tej natury:
Cytat:
niemiecki "Bild" na podstawie źródeł w Borussii pisze, że chodzi w sumie o 20 proc. kwoty transferowej, czyli po 10 proc. dla piłkarza i jego agenta
Wcześniej mówiono o 10% - po 5% dla zawodnika i menedżera. Już się nie dziwię, czemu to Amika pozyskała Lewandowskiego, nie Wisła. U nas taki zapis kontraktowy po prostu by nie przeszedł.

Ja wiem, że 20% z 4,5 mln € musi boleć, ale przecież widziały gały, co brały? Amika ośmiesza się przed całą piłkarską Polską, próbując wymusić na zawodniku rezygnację z pieniędzy, które mu się zwyczajnie należą.


I jeszcze z innej beczki:

http://www.sport.pl/sport/1,67926,79...lal_testy.html

Cytat:
Nawet nie usiedliśmy do rozmów, gdy dowiedzieliśmy się o wynikach (testów medycznych). Rozmawiali z nimi, a potem z nami tylko lekarze i to nam wystarczyło
Toż to chyba ten sam mityczny Kamburow, co kiedyś miał nas wzmocnić...
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Odpowiedz cytując