Tak, według danych podanych przez stronę oficjalną Amiki Lewy ma 4-letni kontrakt. Tymczasem wedle tego, co można przeczytać o prawie Webstera dotyczy ono tylko kontraktów długoterminowych, czyli 4,5 letnich i dłuższych.
Ale pojawił się mały problem. We wczorajszym wywiadzie Kucharski mówi tak:
Cytat:
|
C.K.: Brak podpisów pod umową transferu do Borussii nie jest złym rozwiązaniem dla Roberta. Dla Lecha już tak, bo za rok ewentualna transakcja może być znacznie mniej korzystna finansowo. Gazeta: Brzmi jak szantaż wobec Lecha: nie puścicie go teraz, za rok dostaniecie za niego niewiele, bo Lewandowski będzie mógł odejść na mocy prawa Webstera za 150 tys. euro. C.K.: Takie są przepisy FIFA. Prezes Rutkowski zdaje sobie sprawę, że to może ostatni moment, kiedy dostanie za ten transfer wielomilionową kwotę.
|
Zakładam, że Czarek Kucharski wnikliwiej niż ja analizował przepisy FIFA. Bo to on, a nie ja ma zainkasować za ten transfer 450 tys. €

Sądzę więc, że możemy mu zaufać w tej kwestii. To on ma rację, a ja się myliłem. Lewy może za rok skorzystać z prawa Webstera.
Problem z Lewandowskim jest także tej natury:
Cytat:
|
niemiecki "Bild" na podstawie źródeł w Borussii pisze, że chodzi w sumie o 20 proc. kwoty transferowej, czyli po 10 proc. dla piłkarza i jego agenta
|
Wcześniej mówiono o 10% - po 5% dla zawodnika i menedżera. Już się nie dziwię, czemu to Amika pozyskała Lewandowskiego, nie Wisła. U nas taki zapis kontraktowy po prostu by nie przeszedł.
Ja wiem, że 20% z 4,5 mln € musi boleć, ale przecież widziały gały, co brały? Amika ośmiesza się przed całą piłkarską Polską, próbując wymusić na zawodniku rezygnację z pieniędzy, które mu się zwyczajnie należą.
I jeszcze z innej beczki:
http://www.sport.pl/sport/1,67926,79...lal_testy.html
Cytat:
|
Nawet nie usiedliśmy do rozmów, gdy dowiedzieliśmy się o wynikach (testów medycznych). Rozmawiali z nimi, a potem z nami tylko lekarze i to nam wystarczyło
|
Toż to chyba ten sam mityczny Kamburow, co kiedyś miał nas wzmocnić...