Nie o stosunkach polsko-polskich u szczytu naszej władzy mnie zaczepiono, lecz w sprawie tematu mojego skromniutkiego ps. w całym moim tekscie. Autorytarnie zanegowano prośbę nie byle w końcu kogo z zamieszczonego przeze mnie cytatu, o zajęcie stanowiska w sprawie, przez odpowiednie władze naszego państwa, ironicznie imputując mi przy tej okazji, czyny niecne lub sugerując u mnie pomroczność jasną , wywołaną przez reptilian.
No proszę, przyganiał kocioł garnkowi aż jeden z drugim gospodarza tak oszołomili, że ten stracił z oczu nie tylko wątek ale i temat, bo mówię serio, przez chwilę, zastanawiałem się, czy aby jestem na właściwym forum i we właściwym temacie, gdy przeczytałem wpisy Mareqa i 1q2 w związku z moją wypowiedzią. Dobrze, że ten ostatni chociaż zaczął z innej beczki niż szyderę o narodzie wybranym i zmienił wątek na inny,wykładając wyższość zła, legalnej używki nad nielegalną, dochodząc do wniosku, że warto i tą drugą zalegalizować, bo w/g niego procenty tego zła dla przykładu się wtedy nie podwoją i nie wyrównają, lecz będą identyczne jak obecne. No cóż, z takimi dowodami w sprawie się nie dyskutuje
