To ja też z innej beczki - pamiętam jak sambo nie tak dawno wyjechał ze swoją przemową w kwestii projektu Kwiatkowskiego, by ludzi posiadających znikome ilości tzw narkotyków nie szmacić i nie wsadzać do pierdla - Oburzenie było ogromne bo jak to tak...Każdy kto jara to pedał,złodziej i żyd - czyli zamykać.
O wiele wcześniej pamiętam taką dyskusję z wolfym który zamykać nie chciał ale napisał coś w stylu że alkohol jest zakorzeniony w naszej kulturze więc niech będzie ale taka trawka to takie nie wiadomo co, więc niech nie będzie.
Ja zawsze podkreślałem że jak rozmawiamy o jakiejkolwiek sprawiedliwości to chore i to nieprawdopodobnie chore jest to że pijąc wspomagamy budżet, jarając jesteśmy bandytami - pijąc nawet 'na polu' - grozi nam max grzywna,wszędzie indziej ile dusza pozwoli natomiast przyłapani na jaraniu ,czy tez posiadaniu(gdziekolwiek) mamy 24 w areszcie, rewizje, wyrok i nasrane w papierach.Druga wtopa to już więzienie.
Nawet odwoływałem się do poczucia przyzwoitości, czyli co byście myśleli jak za łyk piwa dostalibyście zawiasy(+rewizja i szmacenie na psach) a zamiast iść po nie do sklepu , musielibyście kupować **** wi co w melinie a wracając do domu skrzętnie chować butelke bo jak pies zwietrzy to przesrane.W krajach islamskich pewnie coś tak podobnego funkcjonuje.
Kończąc ta przydługa przedmowę konkrety
W 2009 roku w Pl dokonano 763 stwierdzonych morderstw. W 400 przypadków podejrzani o morderstwo byli pijani.Pytanie za 100 punktów - ilu podejrzanych było naćpanych.....6.....Akurat nie ma tu rozróżnienia co brali(najpewniej po trawie był max 1

ale czy to ma jakieś znaczenie.
Te dane miażdżą - morderstwa morderstwami...największe kurestwo ale każdy czytając coś takiego wie dobrze że procent śmiertelnych wypadków samochodowych, pobić, gwałtów, dziesion będzie praktycznie taki sam...1 do 100 gdzie spożycie nie jest 1 do 100.
Poddaje to pod zastanowienie się wszystkim którzy demonizują jedno a nie widzą drugiego.Jak używka która powoduje takie społeczne spustoszenie może być legalna a druga która też jest szkodliwa ale nawet to pięt nie sięga alkoholowi - jest używką przez którą idziesz do pierdla - za samo spożywanie.
I żeby nie było - wierzcie sobie lub nie, mało mnie to obchodzi...nie pamiętam kiedy coś ostatnio zapaliłem, natomiast alkohol spożywam.Żeby nie było że jakiś ćpun tu swoje teorie wykłada.