morgenes napisał(a):

Ale Cissokho to lewy obrońca...czyli pozycja, na którą najmniej potrzebujemy wzmocnienia. Dalej nie ma napastnika z prawdziwego zdarzenia, że o skrzydłowych już nie wspomnę.
(zakładam, że Navasa zaklepią).
|
Jeśli Cissokho jest faktycznie utalentowanym i bardzo zdolnym piłkarzem, sporo potrafiącym, ale na zakręcie kariery, może przyjść - opłaca się zawsze podjąć ryzyko odbudowy i pozyskania takiego zawodnika, szczególnie "za darmo". Przypomnę, że gdy Kalu Uche przychodził do nas z głebokich hiszpańskich rezerw, nie był w stanie nawet prosto kopnąć piłki. Do Murzynów trzeba mieć szczególne podejście i cierpliwość.
Oczywiście powinien to być transfer dodatkowy, a nie ten, który ma już teraz istotnie wzmocnić Wisłę.
Legia, mimo że bez pucharów i również z ogromnym "długiem" wobec ITI pokazuje, że jak sie chce poważnie potraktować zarządzanie klubem i chęć zapełnienia nowych stadionów, to można ponieść duże wydatki na zawodników. Ich marketing zapewne lepiej przeliczył opłacalność takiego ruchu niż nasz nieistniejący.