emj10 napisał(a):

|
Prawde mówiąc to obecnie pokazanie się w Europie jest trudniejsze niż za pierwszej Wisły pod wodzą Kasperczaka. Może się wydawać, że mamy teraz ułatwiony start w LM, ale nic bardziej mylnego. Krajowa kopana stoi w miejscu a kraje tj. Czechy, Rumunia, Bułgaria, Grecja, Serbia, Dania mocno nam odskoczyły.
|
Prawdę mówiąc to chyba nie wiesz o czym piszesz kolego. W obecnym systemie możliwość uniknięcia spotkania z którymś z zespołów rozstawionych z silnych lig sprawia, że zdecydowanie łatwiej jest się dostać do fazy grupowej LM niż za czasów "pierwszego" Kasperczaka. Być może inne ligi nam "mocno odskoczyły" (z czym się nie zgadzam swoją drogą) jednak większe szanse można upatrywać w potyczkach z taką Levadią niż dajmy na to Bayernem Monachium. Należy podejść do każdego następnego przeciwnika mocno skoncentrowanym i z wiarą we własne umiejętności...czego niestety zabrakło Wiśle w dwumeczu ze wspomnianą drużyną estońską.