|
Nie rozumiem, czemu krytykujecie pomysł sprowadzenia Cissokho czy Casasa. (BTW: na razie to pomysł, pogłoska transferowa - nie wiadomo, czy dojdzie to do skutku!)
Alvareza wypożyczyliśmy, załatał nam dziurę po Singlarze. Nie zachwycił, suma transferowa nieadekwatna do umiejętności - więc go nie kupiliśmy. Ale okazał się pożyteczny. To było dobre posunięcie.
Jak nie ma pieniędzy na pewniaków (za takich trzeba płacić tyle, co Amika) - czyli w warunkach polskich pakiet Sadlok-Sobiech - to trzeba szukać w rezerwach zachodnich klubów.
Owszem, można trafić na kogoś pokroju Arrubareny, ale i na talent na miarę Kalu Uche. Na inne eksperymenty nas po prostu nie stać.
Dla mnie i tak priorytetem jest pozyskanie w tym okienku solidnego golkipera. Może być ten Kostarykańczyk - to w miarę realny transfer, bo na naszą kieszeń. Żeby tylko nie było robienia jaj z prowizją dla menedżera.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|