|
Tak obserwuje co się dzieje i zastanawiam się czy państwo poradzi sobie z naprawą tego wszystkiego. Jakby teraz szła fala przez Kraków to nie ma szans,wyleje jak nic. Wały są przesiąknięte,że są jak gąbka. W zasadzie do kulminacyjnej fali,która szła przez miasto,to sytuacja poprawiała się o tyle,że nie pada non stop,ale mocno,lokalnie to już tak. Sandomierz ewakuują. Nie za fajnie to wszystko wygląda.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|