Wyświetl pojedynczy post
Raul TS
Member
 
Od: 11.2002
Skąd: z Santiago Bernabeu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7468
Stary 03.06.2010, 16:35
sambo napisał(a):Wyświetl post
no i co chcesz nam powiedzieć? Bo nie rozumiem - logika jest tak wspaniałym instrumentem, że nie potrzebuję fachowca żeby dojść do konkluzji. Mało logika to jest taka świetna rzecz, że można zweryfikować fachowca.

A już 4 sekundy wypowiedzi jednego fachowca wystarczy mi żeby stwierdzić, że:

pierwsze primo - gość chyba nie rozumie co mówi - bo mówi, że lądowali - podczas w stenogramach jak byk stoi, że ich zamiarem było tylko próba podejścia do lądowania.

drugie primo - jeśli już pan fachowiec się pojawił w TV to raczej on nie jest od dywagacji które ja sam sobie mogę poczynić i moja dywagacja bedzie tak samo ważna jak jego albowiem jedynym kryterium prawdziwości konkluzji dywagacji moich i jego jest LOGIKA a nie że on jest fachowcem a ja nie - ale od tego aby wytłumaczył wszystkim co oznacza -np. zwrot "NA KURSIE I ŚCIEŻCE "- które pojawia się kilkukrotnie a co jak sądze może oznaczać, że byli przekonani o tym, że lecą na pasie do lądowania a nie nad lasem.


Co to w ogóle ma znaczyć, że oni są fachowcami?

Jeśli widzę p***ch fachowców - to oznacza jedno - że na pewno oni nie są tu od wyjaśnienia przyczyn ale od zaciemnienia obrazu i wciśnięcia zwykłym ludziom zwyczjnego kitu.
Ten samolot potrzebuje ponad 50 metrów zanim przejdzie do wznoszenia, minimalna wysokość decyzji to 100 metrów, przy takich warunkach, kto się trochę orientuje ta wartość jest już pułapem krytycznym.
Tak podchodzili do lądowania 80m.,60m.,40metrów, masz racje to jest proste i logiczne oni chcieli się tylko sprawdzić i spróbować.
Zresztą tak jak Szczęsny mówił i to jest fundamentalna sprawa Tu-154 nie powinien nawet próbować w takich warunkach podejścia takie są przepisy. Koniec kropka .
Zresztą przepraszam że się wtrąciłem już nie będę.
Taki temat jedna partia , jedna myśl , jedna prawda , jedni dziennikarze i jedni fachowcy.
Logiczne.
Pozdrawiam