Wyświetl pojedynczy post
Colin
Senior Member
 
 
Od: 07.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4082
Stary 02.06.2010, 23:53
Kwasiarz1986 napisał(a):Wyświetl post

"We wrześniu 1999 roku, po jednej porażce został zwolniony Franz Smuda. Wcześniej z Wisłą zdobył tytuł mistrza Polski. Po zwolnieniu został zatrudniony w Legii. Na naszym stadionie skandowano: "Smuda pedał, Wisłę sprzedał" albo "Smuda! co! Ty k..rwo!". Teraz słyszę, że pomimo podjęcia pracy w Legii, w identycznych okolicznościach, trener Skorża jest ok. Zaznaczam, że trenera Skorżę uważam za jednego z najlepszych w Polsce, pewnie będzie następcą Smudy w kadrze, ale mam pytanie: jak to jest, że jeden trener, który traci pracę i zatrudnia się w Legii jest ok ("no bo gdzie pójdzie? do Piasta?") a drugi to k..wa i pedał. Ktoś może to wyjaśnić?"
Wg. mnie tu nie ma czego wyjaśniać. Jak ktoś prezentuje niski poziom na stadionie to krzyczy: "ten, czy tamten pedał". Tutaj nie ma czego porównywać ani wyjaśniać. Po prostu niektórzy ludzie w ogóle albo na stadionie prezentują niski poziom (metr albo dwa poniżej mułu) i pewnych rzeczy już nie zrozumieją (mają klapki na oczach).

Trener to tylko zawód jak każdy inny a jak ktoś chce się łudzić, że jest inaczej to jego sprawa. Na dobre i złe z klubem mamy być My kibice. Piłkarze czy trenerzy to pracownicy, najemnicy - dzisiaj są, jutro ich już nie ma (tak jak i my zmieniamy pracodawcę). Oni pracują dla klubu (nie są kibicami). Oczywiście są czasem wyjątki ale o nich możemy mówić, że byli wyjątkami dopiero po wielu latach gdy zakończą już swoje kariery piłkarzy, trenerów i okaże się że prócz nich byli także oddanymi kibicami naszego klubu.

Maciejowi Skorży z mojej strony są podziekowania za to co zrobił dla Wisły przez ostatnie lata. Jego przejściem do Legii nie jestem zdziwiony. Facet dalej chce się rozwijać więc nie obejmie Odry Wodzisław (z całym szacunkiem dla Odry).
Powód: ...
Ostatnio edytowane przez Colin : 02.06.2010 o godz. 23:54.
Colin McRae[*] Żegnaj Mistrzu. Teraz pewnie ścigasz się z Ryśkiem i Januszem pilotowany przez "Beefa" po niebiańskich OSach...

"Heroes don't die, they just move on to the next stage"
Odpowiedz cytując